Żyrafy do szafy! Wykrój do pobrania PDF + tutorial szycia

Pamiętacie dinozaura? Uszyty na specjalne życzenie Bunia, miał tylko jeden mankament. Mój syn się zdziwił, że ma tylko 2 nogi, przecież powinien mieć 4, jak on będzie chodził? Wtedy udało mi się wybrnąć z twarzą, ale już wiedziałam, że era zabawek 2D odeszła bezpowrotnie. Czas iść dalej i zacząć tworzyć w trójwymiarze!

Żyrafa jest na tyle uniwersalna, że może być prezentem zarówno dla trzylatka, jak i niemowlaka. Do tego jej urok osobisty powala niejednego gagatka – przetestowane na własnym dziecku! :)

DSC_0574

Krojenie

Do uszycia żyrafy będziemy potrzebować wykroju, który możecie pobrać w formacie PDF (pamiętaj, że jest on przeznaczony tylko do celów prywatnych):

Zyrafa 1 Zyrafa 2 Zyrafa 3

Użyłam tkaniny bawełnianej oraz kawałków tasiemek i gumki – dobry sposób na posprzątanie zapasów :) Kroimy według wykroju:
- część główna tułowia 2 razy,
- nogi 2 razy,
- stopy 4 razy,
- uszy 4 razy.

DSC_0518 (Kopia 1)

Szycie:

***Podana kolejność jest wynikiem zastosowania metody prób i błędów. W pierwszej wersji otwór na wywinięcie zostawiłam na brzuchu, jednak jest to na tyle strategiczne miejsce, że przy intensywnym użytkowaniu szew ręczny może się nieestetycznie rozchodzić. Lepiej otwór zostawić na wewnętrznym szwie jednej nogi – sprawdziłam :) Do uszycia wystarczy nam najprostsza maszyna domowa, szyjemy dość gęsto ustawioną stębnówką (u mnie długość ściegu na poziomie 2).

1. Na początku zszywamy nogi, tak jak na zdjęciu:

DSC_0520 (Kopia 1)

2. Łączymy nogi z częściami głównymi. Układamy na jednej części głównej nogi i zszywamy:

DSC_0527

Na jednej z nóg zostawiamy kilkucentymetrowy otwór do wywinięcia.

3. Przyszywamy stopy. Dobrze spinamy szpilkami, a jeśli mimo to nie wychodzi równo – spróbuj najpierw przestębnować ręcznie, potem na maszynie.

DSC_0539

4. Na grzebiecie układamy tasiemki i spinamy szpilkami.

DSC_0541 (Kopia 1)

Przyszywamy blisko brzegu, tylko dla ustabilizowania całości:

DSC_0544

5. Zszywamy ze sobą części główne:

DSC_0549 (Kopia 1)

Pamiętaj, by ponacinać zapasy szwów na łukach, m. in. między nogami, na głowie, pod pyskiem.

6. Wywracamy, rozprasowujemy, wypełniamy kulką silikonową i zszywamy otwór ręcznie.

7. Zszywamy ze sobą parę uszu i nacinamy zapasy szwów:

DSC_0551

Ręcznie zszywamy ostatni brzeg ucha, nadmiar materiału chowając do środka.

DSC_0553 (Kopia 1)

Ściągamy lekko i przyszywamy do głowy (miejsca wszycia można sobie zaznaczyć wcześniej kredą krawiecką, ołówkiem lub znikającym mazakiem do tkanin).

DSC_0558

8. Oczy możemy zrobić na kilka sposobów: guziki (wersja dla trzylatków), wycięte kółka z filcu lub zwykłe supełki z nitki. Wybrałam opcję ostatnią, ponieważ żyrafowy odbiorca dopiero niedawno się urodził:

DSC_0560 DSC_0561 DSC_0565

Teraz możemy z dumą spojrzeć na nasze dzieło! :) Jako modyfikację, na grzbiecie można umieścić materiałową falbankę, tak jak w moim pierwowzorze:

DSC_0586

Tak prezentuje się trójwymiarowa żyrafa, która stanowi część wyprawki Matiego – coś czuję, że jeszcze wiele żyraf przede mną! :)

DSC_0568 (Kopia 2) DSC_0573 (Kopia 1) DSC_0580 (Kopia 3) DSC_0581 (Kopia 1)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Niemowlęca wyprawka Rudej. Część II – zabawki do maty lub girlandy DIY + wykrój do pobrania PDF

Lato jest, jakie jest – nic nie da się zrobić, oprócz usilnej wiary i nadzei w słoneczne jutro. A gdyby jutro znów padało, to możecie poprawić sobie humor i uszyć takie tam małe piękności. Użyłam ich do ozdobienia maty edukacyjnej z poprzedniego wpisu, ale mam jeszcze misterny plan zadomowić balony przy grającej karuzeli do łóżeczka. A dla kolejnego niespodziankowego dziecka powstanie girlanda z balonów, o!

Poniżej znajdziecie szablony do pobrania z Onet Dysku w formacie PDF, gotowe do wydrukowania w warunkach domowych. Szablony mają uwzględnione zapasy na szwy.
zabawki do maty 1
zabawki do maty 2

Szycie:

1. Gwiazdka – wycinamy dwa razy, z podwójnie złożonego materiału.

DSC_0405 (Kopia 1)

Na górze możemy umieścić tasiemkę. Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na jednym ramieniu nieduży otwór.

DSC_0406 DSC_0411 (Kopia 1)

Nacinamy wszystkie wewnętrzne rogi, prostopadle do szwu oraz szczyty ramion, czyli rogi zewnętrzne, ścinając nadmiar materiału. Dzięki temu po wywinięciu gwiadka nie będzie się marszczyć.

DSC_0415 DSC_0416 DSC_0412 (Kopia 4)

Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

2. Księżyc – wycinamy podwójnie.

DSC_0421 (Kopia 2)

Na szczycie umieszczamy pętelkę z tasiemki.

DSC_0423 (Kopia 2)

Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na łuku wewnętrznym otwór na wywinięcie. Ścinamy narożniki, tak by nie uszkodzić szwu, wywracamy na prawą stronę. Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

3. Balon – wykrój wycinamy 6 razy.

DSC_0428

Zszywamy boki 3 kolejnych części, tak by powstały dwie identyczne połówki.

DSC_0432 (Kopia 1) DSC_0438 (Kopia 1)

Na dole umieszczamy kilkucentymetrowy kawałek tasiemki, który będzie udawał kosz balonu.

DSC_0440

Składamy jest prawymi stronami do środka.

DSC_0442 (Kopia 1)

Możemy ściąć narożniki, ostrożnie by nie uszkodzić szwu.

DSC_0449

Zszywamy, zostawiając otwór na wywinięcie. Odwracamy na prawą stronę, wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

Teraz Wy też możecie uszczęśliwić jakąś przyszłą mamę. Oraz dziecko, oczywiście :)

DSC_0392 (Kopia 3)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Mini szycie, część V. Króliczy prezent na Święta DIY – tutorial + wykrój

Zapowiadałam już koniec cyklu Mini Szycia, a tu pomysły wpadają i wpadają… Także jeszcze nie żegnajcie się z końcówkami materiałów, jeszcze mamy cały grudzień na kreatywne ich wykorzystanie ;) Dziś pokażę Wam, jak uszyć królika. Nie zwykłego królika, tylko królika stworzonego do zabawy i tulenia. Naprawdę! :)

Krojenie i zużycie materiału

Wykrój możecie za darmo pobrać na stronie Strima. Jest on bez zapasów na szwy, wielokrotność części jest bezpośrednio na wykroju. Bardzo mocno polecam, wiele powstało już królików, a jeszcze kilka powstanie! Na jednego królika potrzeba kawałka materiału koloru kremowego (lub innego jeśli taki macie zamysł) o wymiarach 35 x 80 cm lub kilka mniejszych.

Szycie

(niestety śpiesząc się pobłądziłam mocno, więc na zdjęciach mogą być jakieś drobne nieścisłości – kierujcie się tekstem. Tak jest, gdy siadasz do szycia myśląc zbyt dużo):

1. Zszywamy nogi i ręce. Możemy naciąć zapasy szwów na łukach zewnętrznych i wewnętrznych – dzięki temu po wywróceniu będą ładniej się układać.

Wywracamy, wypychamy.

2. Przygotowujemy uszy. Układamy i zszywamy prawą stroną do wewnątrz, pamietając o otworze na odwrócenie. Jeśli chcemy usztywnić je trochę, możemy dodać warstwę owaty. Nacianamy zapas szwu na końcówkach i odwracamy na prawą stronę. Rozprasowujemy, zszywamy ręcznie otwór i składamy na pół. Umieszczamy na prawej stronie jednej z części korpusu, w odpowiednim miejscu.

3. Na tak przygotowanym korpusie układamy drugą część, prawymi stronami do środka. Zszywamy, ale bez dolnych krawędzi (tam, gdzie będą nóżki). Pamiętamy o pozostawieniu otworu na wywinięce na tylnej części szwu (no, tam gdzie są przysłowiowe 4 litery) :)

4. Układamy w odpowiedni sposób nogi. Najpierw sprawdzamy, czy stopy nie będą odwrócone piętami w przód. Tak, ten krok zawsze przyprawia mnie o drżenie serca.

Odwracamy korpus prawą stroną do wewnątrz, wpinamy nogi w miejsce dolnego szwu i zszywamy. Odwracamy całość. Wypełniamy i zszywamy ręcznie.

5. Przyszywamy ręce. Najpierw ręcznie zszywamy, chowając zapas materiału do wewnątrz. Wyznaczamy dwa symetryczne punkty. Przyszywamy mocno do korpusu. Maskujemy szew, naszywając na niego guzik.

6. Wyszywamy buzię. Czarną nitką wyszywamy oczka (ja robię to sposobem następującym: wbijam igłę w miejscu docelowym, robię kilka-kilkanaście supełków, jeden na drugim i wbijam igłę w tym samym miejscu) oraz nosek. Uśmiechamy się do naszego królika! :)

7. Ubieramy, co by dzieci się nie śmiały :) Wykorzystałam to, co miałam pod ręką: złotą firankę z organzy i resztki różowej bawełny w gwiazdki. Góra sukienki to mały prostokąt, po bokach obszyty taśmą z pomponami i zebrany górą w kontrafałdki, a dół – zmarszczona organza z białą, bawełnianą podszewką (znów dbam o reputację mojej króliczki).

Moje egzemplarze, w liczbie sztuk dwie, trafią niedługo w dziewczęce rączki. W końcu mogłam wyżyć się na różowo! <3 Ale już wiem, że powstaną kolejne, również w wersji męskiej (‚Mamo, a mi tes usyjes?”) :)