Świąteczna szyciowa lista zakupowa – co kupić osobie szyjącej w prezencie?

Miałam kiedyś taki śmieszny okres w życiu, w którym pracowałam w jednej ze znanych sieciówek. Oprócz wyrytego w pamięci poziomu grubiaństwa naszych rodaków („córciu, ucz się, bo skończysz jak ta pani!”) oraz zwariowanych relacji, które trwają do dziś (Emi, piąteczka!), został mi obraz z dnia 2 listopada, gdy na wejściu do galerii powitały nas… dekoracje świąteczne! Dlatego na FB razem słuchaliśmy już „Last Christmas, aj giw ju maj hart!”, a ja obiecałam już kilka tygodni temu zrobić listę prezentów szyciowych. By nasi mężowie, partnerzy, rodzicie, przyjaciele, dzieci i inni pragnący nas obdarować, wiedzieli co nie będzie kurzącym się w kącie bublem. Także bierzcie i udostępniajcie, zupełnie przypadkiem zostawcie otwartą stronę na domowym komputerze i takie tam :)

white-wood-1971083_960_720

*** Jako że lista została przygotowana z myślą głównie o mężczyznach, dziś będzie krótko, zwięźle i na temat! :)

1. Gazety z wykrojami lub książki o szyciu - koszt ok. 50 zł. Dla każdej krawcowej można znaleźć coś miłego. Pewniaki, w które warto zainwestować to czasopismo Ottobre w wersji Kids lub Women oraz książki Janka Leśniaka.

2. Metki z własnym logo – koszt ok. 50 zł (może się różnić w zależności od firmy wykonującej zlecenie). Własne metki to skok „oczko” wyżej dla każdego szyjącego. Mała rzecz, a cieszy niezmiernie! :)

3. Akcesoria do szycia: stopki, nici owerlockowe, igły – bo tego nigdy nie za dużo. Taki prezent last minute, gdy dzień przed Wigilią stanie nam na drodze dobrze zaopatrzona pasmanteria. Mój faworyt: stopka do wszywania zamków krytych. Chyba sobie kupię w te Święta!

4. Mata samogojąca i nóż krążkowy - koszt od 20 do 100 zł. Szczególnie dla tych, szyjących akcesoria i zabawki. Ułatwia życie, pomaga  w krojeniu – jak dla mnie kolejny punkt wart przetestowania.

5. Dobre nożyczki - koszt od 50 do 100 zł. Osobiście używam Kai, które nie mają sobie równych. Idealnie leżą w ręku, po 2 latach nie wymagają jeszcze ostrzenia (o ile się o nie troszczy w odpowiedni sposób).

6. Manekin – koszt od 50 do 600 zł. Jeśli tylko masz miejsce, to warto! Począwszy od używanego egzemplarza, który można dorwać za grosze, skończywszy na manekinie regulowanym, który można dopasować do swoich wymiarów. Wygodniej już się nie da :)

7. Bon do sklepu z tkaninami – koszt: od 50 zł. Coś, co chciałaby dostać chyba każda szyjąca :) Odpowiednik karty podarunkowej, który można wykorzystać w dowolnej chwili. Prezent pewniak, ale pamiętaj, że warto zainwestować minimum 50-60 zł.

8. Overlock lub nowa maszyna - koszt: od 500 zł. Przedsięwzięcie, do którego można zaprosić innych członków rodziny. Bo nic nie cieszy bardziej jak na wymarzony ovelrock czy wyczekana renderka! Przed zakupem można się poradzić w grupie Park Maszyn.

9. Żelazko - koszt od 100 zł. Warto poszukać modelu z większą mocą i silnym strumieniem pary. Szczytem marzeń jest wersja z generatorem pary, jednak wtedy cena mocno rośnie w górę. Patrz punkt wyżej :)

10. Kurs lub warsztaty szycia - koszt od 100 zł, w zależności od zakresu i czasu trwania kursu. Wystarczy poszukać w internecie, kierując się zasadą: im więcej zagadnień tym lepiej. Przykładowo na warsztatach z szycia toreb bawełnianych nauczysz się szyć prosto, przy bluzie dojdzie już wstawianie zamka czy kaptura. Ja marzę o jakimś kursie z projektowania i konstrukcji – może coś możecie polecić? :)

Święta Świętami, ale pamiętajcie – środki zainwestowanie w szycie zwracają się zawsze! Niezapowiedziana impreza urodzinowa – łatwiej coś szybkiego uszyć, niż biegać po sklepach. Dzień Marchewki/Dyni/Jeża/Postaci z bajek – wystarczą stare ubrania do przerobienia i dobry pomysł. Nie mówiąc o wszystkich skróconych nogawkach, zszytych dziurach i uszytych prezentach. No i najważniejsze, mój mąż już to wie – szyjąca żona do szczęśliwa żona!

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Jak szybko uszczęśliwić dziecko? Kocyk z dresówki + namiary na tanie materiały

Czasem zdażają się okresy, gdy wszystko idzie pod górę. Nie będę Was zamęczać opowieściami szpitalnymi, o tym być może napiszę oddzielny post, gdy wszystko już wróci do normy. Póki co, pokażę Wam jak można uszczęśliwić zagipsowane dziecko i nie wydać na to fortuny.

1 (Kopia 3)

Do uszycia kocyka potrzebny nam będzie panel bawełniany w wymiarze 100×160 cm oraz kupon dresówki takiej samej wielkości. Postanowiłam, że kocyk będzie lekki, bez wkładu z owaty. Zimą posłużyły jako narzuta na łóżko, a latem zastąpi kołdrę. Gdzie szukać materiałów w okazyjnych cenach?

Panele bawełniane najtaniej możecie kupić w grupie sprzedażowej TUTAJ – często zdarzają się promocyjne ceny. Kupony z małymi skazami można kupić za grosze – tak właśnie upolowałam panel ze strażakiem za 25 zł. Ma kilka minimalnych błędów w druku, praktycznie niewidocznych, o czym możecie przekonać się na zdjęciach.

Dresówkę kupuję na Allegro TUTAJ – za całe 16 zł na metr. Jakościowo jest super – po kilku praniach nic się z nią nie dzieje. Warto pamiętać o dekatyzacji – ja już wyrobiłam sobie nawyk prania wszystkich zakupionych materiałów, żeby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek :)

Obie części wystarczy złożyć prawymi stronami do siebie i zszyć, zostawiając otwór do wywinięcia. Po odwóceniu rozprasowujemy i stębnujemy, ok. 2 cm od brzegu. Jeśli potrzebujesz cieplejszej wersji, dodaj warstwę owaty.

Łącznie zajęło mi to niecałą godzinę, razem z krojeniem i prasowianiem. Uśmiech nie schodzi z Buniowej twarzy już drugi tydzień. I kto mi powie, że nie warto szyć? :)

2 (Kopia 6) 3 (Kopia 3) 4 (Kopia 5)  6 (Kopia 4)5 (Kopia 5) 7 (Kopia 4)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Koci Piracki Pożeracz Piżam DIY – wykrój do pobrania PDF + tutorial szycia

Pożeracz Piżam był chyba najdłużej ciągnącym się projektem blogowym – planowałam go kilka miesięcy, potem kilka tygodni wybierałam się po tkaniny, aż w końcu szycie przeciągało się w nieskończoność. A to uszy nie te, a to brak pomysłu na oczy, a to zamiast szyć biegałam po szpitalu z połamanym dzieckiem :) O perypetiach losowych będzie kiedy indziej, dzisiaj będziemy szyć Kociego Pirackiego Pożeracza Piżam.

8

Krojenie

Zgodnie z zamieszczonym wykrojem, kroimy następujące części:
- część główna 2x (przód i tył) z podwójnie złożonego materiału,
- brzuch 1x z podwójnie złożonego materiału,
- łapki 4x z podwójnie złożonego materiału,
- koniec łapki 4x z podwójnie złożonego materiału,
- uszy 2x z podwójnie złożonego materiału,
- oczy i nos 1x,
- wnętrze paszczy, prostokąt o wymiarach 30×64 cm (bez zapasów na szwy).

*** Elementy, w których potrzebny jest zapas na szwy, mają narysowane podwójne krawędzie – linie te uwzględniają zapas 0,7 cm. Jeśli potrzebujesz, dodaj więcej zapasu na szwy.

Pamiętaj, że wykrój jest przygotowany tylko do użytku prywatnego – szanujmy nawzajem swoją pracę :) Szablon jest w formacie PDF, wystarczy pobrać z OnetDysku i wydrukować.

wykrój pożeracz. cz. I

wykrój pożeracz, cz. II

wykrój pożeracz, cz. III

Dodatkowo potrzebujemy usztywnienia elementów, które będziemy naszywać jako aplikację: brzuch, oczy i nos. Podklejamy flizeliną w odpowiednim kolorze. Przygotowujemy zamek o długości 30 cm, najlepiej rozdzielczy – łatwiej będzie go potem wstawić.

Szycie

1. Zaczynamy od uszycia panelu przedniego. Można to zrobić na dwa sposoby: najpierw naszyć brzuch, oczy, nos i potem przeciąć panel w miejscu wszycia zamka lub odwrotnie – zacząć od rozcięcia, potem naszyć aplikacje. Powiem szczerze – nie wiem, który jest zgodny ze sztuką krwiecką :) Ja wybrałam pierwszy, tak by na bieżąco kontrolować przebieg całego projektu.

DSC_0233

Przypinamy szpilkami poszczególne elementy przodu i gęstym zygzakiem przyszywamy do panelu przedniego (nos i oko zrobiłam z dresówki, dlatego zamiast zygzaku wykorzystałam stębnówkę).

DSC_0228 DSC_0232

2. Rozcinamy panel na odpowiedniej wysokości i wstawiamy zamek.

DSC_0238 DSC_0240

Przypinamy szpilkami do prawej strony materiału, tak by brzeg zamka (ten bez ząbków) pokrywał się z brzegiem rozciętego panelu. Stębnujemy kilka milimetrów od ząbków, uważając by igła nie trafiła na szpilkę – z doświadczenia powiem Wam, że jest to czynnik, przez który moje igłowe zasoby maleją w zastraszającym tempie :)

DSC_0241

Dodajemy wnętrze paszczy – krótszy brzeg układamy zgodnie z brzegiem panelu, prawymi stronami do środka.

DSC_0243 DSC_0242

Stębnujemy (w tej samej odległości, co wcześniejszy szew lub milimetr głębiej). Odwracamy na prawą stronę i dokładnie rozprasowujemy.

DSC_0244

Powtarzamy dla drugiej strony, pamiętając, że wnętrze paszczy musi być ułożone względem panelu przedniego w taki sposób:

dvmkvDSC_0249

3. Łapki i uszy. Obie części łap łączymy ze sobą, rozprasowujemy. Składamy dwie identyczne wersje i zszywamy, pilnując by wcześniejsze szwy wypadły równo. Nacinamy łuki i odwracamy na drugą stronę.

DSC_0207 (Kopia 1) DSC_0211 DSC_0213

Wypełniamy kulką silikonową. Powtarzamy jeszcze 3 razy.

DSC_0216

Uszy zszywamy ze sobą, nacinamy zapasy szwów na łukach, odwracamy na prawą stronę. Rozprasowujemy.
*** Na późniejszych zdjęciach uszy są ciemne – doszłam do wniosku, że pasują bardziej :)

DSC_0220

4. Gotowe uszy i łapki przypinamy do panelu przedniego i przyszywamy w odległości 2 mm od brzegu. Szpilkami stabilizujemy wnętrze paszczy w odpowiednim położeniu.

DSC_0235 DSC_0252

5. Panel przedni zszywamy z panelem tylnim (obie części ułożone prawymi stronami do środka). Na dole zostawiamy otwór na wywinięcie. Overlockiem lub zygzakiem obrębiamy brzegi materiału. Wypełniamy kulka silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

6. Upiększamy Pożeracza – możemy dodać ciekawe guziki jako oczy, dorysować je mazakami do tkanin, przyszyć przepaskę z tasiemki lub sznurka bawełnianego, zrobić wąsy z kordonka lub tasiemki. Co nam tylko wyobraźnia podpowiada :)

Postanowiłam nadać mojej wersji Pożeracza Piżam trochę pazura i zrobić Kota Pirata. Projekt daje wiele możliwości – przy małej zmianie kształtu uszu, z kota możemy zrobić psa, a nawet królika! Myślałam też o krowie – gdyby tak dodać rogi i wykorzystać tkaninę w czarno białe łaty? Możliwości jest sporo :)

DSC_0307 5 (Kopia 4)64 (Kopia 4)   2 (Kopia 5)    2 (Kopia 5)67 (Kopia 3)1 (2)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Niemowlęca wyprawka Rudej. Część I. – mata edukacyjna DIY

Przy moim dziecięciu bieg wydarzeń był tak szybki (generalnie półtorej tygodnia zamiast 9-ciu miesięcy ciąży), że nie zdążyłam nawet pomyśleć o wyprawce dla Bunia. Dlatego radość moja była wielka, gdy znajoma zrobiła nam wszystkim mega niespodziankę i poprosiła o pomoc w szyciu wyprawki. Dlatego przed Wami i przede mną kilka części Rudej wyprawki. Let’s go! :)

Przyszła mama nie przepada za wszelkimi misiami – pysiami (poza tym, niemowlaki widzą bardziej czarno-biało, niż różowo-niebiesko). Powstał więc pomysł, by mata edukacyjna zyskała nowe oblicze. Przed wejściem moich nożyczek w drogę, wyglądała mniej więcej tak:

19691406_1921870854505242_1330003629_n

Na pierwszy ogień poszła sama mata. Odprułam wszystkie bibeloty oraz plastkowe klamry, do których przypina się pałąki. Zmierzyłam średnicę i wycięłam z dwóch rodzajów bawełny odpowiednich wymiarów koła. Zszyłam, zostawiając otwór na włożenie wypełnienia. Do warstwy spodniej doszyłam paski z klamrami. Niestety pośpieszyłam się trochę i musiałam zrobić to ręcznie – lepszym pomysłem było przyszycie ich przed złączeniem obu warstw. Uczcie się na moich błędach :)

DSC_0414 DSC_0423 (Kopia 1)

Pałąki obszyłam minky – mimo mojej nieskrywanej niechęci i konieczności odkurzania po bliższym spotkaniu. Specjalnie wybrałam coś elastycznego -  musiałam w końcu zszyć, wywinąć i naciągnać 150 centumetrów tunelu. W odpowiednich miejscach doszyłam wstążki. Oba pałąki połączyłam troczkiem z bawełny.

Potem nastąpiła najprzyjemniejsza część, czyli ozdobienie maty. Ale o tym w następnym wpisie :)

DSC_0417 (Kopia 1) DSC_0398 DSC_0438DSC_0430 DSC_0455 DSC_0435 (Kopia 2) DSC_0441 (Kopia 1)DSC_0443 (Kopia 1) DSC_0444 (Kopia 1) DSC_0436 DSC_0457

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Plecak worek z króliczymi uszami – wykrój PDF do pobrania + tutorial szycia

Znów zostałam pokonana przez technikę. Okrutna i podstępna, wymierzyła mi cios między żebra, zostawiając tylko łzy i poczucie pustki. Ale od początku – z myślą o dwóch cudownych królewnach, postanowiłam uszyć worki z uszami królika.

Ochoczo zabrałam się do pracy, uzbrojona w pomysł, akcesoria i materiały oraz aparat (tak, tak, mój niezbędnik przy szyciu). Po kilku dniach, po zgraniu zdjęć okazało się, że połowy nie ma! No po prostu nie ma. Wyparowały, jak niedawno Buniowa obcinaczka, który wymyślił, że paznokci obcinać nie będzie, bo ma plan wdrapania się na drzewo niczym wiewiórka, więc pazurki są mu niezbędne. A rodzice wiedzą, że kłótnia ze zmęczonym trzylatkiem przypomina rozmowę z człowiekiem pod silnym wpływem mocnego trunku, więc pod okryciem nocy robię swoje.

A więc z małym smuteczkiem zrobiłam Wam tutorial z niepełną ilością zdjęć, postaram się zastąpić obraz obrazowym opisem.

Krojenie

Potrzebować będziemy następujących elementów (podane wymiary nie zwierają zapasów na szwy!!):
- część główna o wymiarach 28×36 cm (x2),
- podszewka o wymiarach 28×36 cm (x2),
- tunel na sznurek o wymiarach 6×28 cm (x2),
- troczki do zaczepienia sznurka o wymiarach 2×18 cm (x1, potem podzielimy go na dwie części),
- uszy, które można skopiować z wykroju tutaj, po jednej parze z materiału głównego, minky oraz flizeliny lub innego usztywnienia.

DSC_0564

Osobiście darzę minky totalną antypatią, sztuczne to, szyje się syfiąc naokoło niemiłosiernie, ale czego nie robi się z okazji Dnia Dziecka?

Szycie

1. Uszy
Bawełnę usztywniamy flizeliną. Spinamy z minky prawą stroną do wewnątrz i zszywamy stębnówką.

DSC_0568 (Kopia 1)

Ścinamy róg, 2 milimetry od ściegu.

DSC_0575

Odwracamy na prawą stronę, rozprasowujemy.
*** Wprawne oko może dostrzec, że moje uszy są skrojone ze skosu, a nie zgodnie z kierunkiem nitki tkaniny. Zrobiłam to ze względu na wzór, nie jest to wymagane. Do wywrócenia na prawą stronę wystarczy elastyczność drugiej warstwy, czyli minky.

2. Troczki
Wyciętą część składamy 4 razy, prawą stroną na zewnątrz, tak by brzeg tkaniny schował się do środka. Możemy spiąć szpilkami i przestębnować blisko brzegu.

DSC_0580 (Kopia 1)

Gotowy troczek dzielimy na dwie części.

3. Część główna (tu niestety aparat ukradł kilka zdjęć z karty pamięci) :(
Obie części składamy prawą stroną do wewnątrz. W pierwszej kolejności zszywamy dół. Otwieramy i blisko szwu układamy troczki, tak by utworzyły pętelki skierowane do środka. Przypinamy szpilkami i składamy części prawą stroną do wewnątrz. W miejscu wszycia troczków przeszywamy kilka razy przód-tył w celu wzmocnienia szwu. Wywracamy na prawą stronę i rozprasowujemy.

4. Podszewka
Obie części składamy prawą stroną do wewnątrz. Zszywamy kolejno bok, dół i drugi bok, zostawiając 5 centymetrowy otwór do wywinięcia. Narożniki możemy ściąć (podobnie jak w uszach), uważając by nie naruszyć szwu.

5. Tunel na sznurek
Krótsze boki prostokątów podkładamy, zawijając dwa razy (o 0,5 cm) brzeg materiału i stębnując w odległości ok. 0,3 cm od brzegu. Składamy na pół, prawą stroną na zewnątrz, zaprasowujemy.
*** Mój tunel ma 4 cm szerokości w dużym worku oraz 2 cm w małym. W pierwszej wersji to trochę za dużo, w drugiej minimalnie za mało. W tutorialu jest on z miętowej bawełny, ale zmieniłam go potem na biało-szare paski, ze względu na moje poczucie estetyki  :)

6. Całość
W pierwszej kolejności na części głównej worka umieszczamy uszy – symetrycznie względem linii środkowej, w odległości 3 cm od siebie. Spinamy szpilkami.

DSC_0608

Dodajemy tunele (pilnując, by koniec każdego z nich wypadł równo ze szwem bocznym części głównej worka).

DSC_0612

Zszywamy stębnówką lub zygzakiem w odległości 0,5 cm od brzegu (będzie szew pomocniczy, by wszystko nam się nie rozjechało).

DSC_0614

Dodajemy podszewkę, którą spinamy z workiem, prawymi stronami do środka (znów pilnujemy szwów bocznych).

DSC_0615

Zszywamy 1 cm od brzegu. Tak powstały twór wywracamy na prawą stronę przez pozostawiony wcześniej otwór.

DSC_0619

Rozprasowujemy wszystko, wkładamy podszewkę do wewnątrz. Z pomocą agrafki wciągamy sznurek: przez jeden i drugi tunel oraz troczek.

I możemy cieszyć się efektem końcowym! U mnie powstały aż dwa, z racji że księżniczki różnią się wiekowo, ale oba przywołują emocje, których matki synów doświadczają zdecydowanie za rzadko. Dobrze, że zawsze znajdzie się jakaś dziewczynka do obszycia! :)

DSC_0391 DSC_0403 DSC_0399 (Kopia 1) DSC_0397 DSC_0407 DSC_0395 DSC_0385 DSC_0384