Koci Piracki Pożeracz Piżam DIY – wykrój do pobrania PDF + tutorial szycia

Pożeracz Piżam był chyba najdłużej ciągnącym się projektem blogowym – planowałam go kilka miesięcy, potem kilka tygodni wybierałam się po tkaniny, aż w końcu szycie przeciągało się w nieskończoność. A to uszy nie te, a to brak pomysłu na oczy, a to zamiast szyć biegałam po szpitalu z połamanym dzieckiem :) O perypetiach losowych będzie kiedy indziej, dzisiaj będziemy szyć Kociego Pirackiego Pożeracza Piżam.

8

Krojenie

Zgodnie z zamieszczonym wykrojem, kroimy następujące części:
- część główna 2x (przód i tył) z podwójnie złożonego materiału,
- brzuch 1x z podwójnie złożonego materiału,
- łapki 4x z podwójnie złożonego materiału,
- koniec łapki 4x z podwójnie złożonego materiału,
- uszy 2x z podwójnie złożonego materiału,
- oczy i nos 1x,
- wnętrze paszczy, prostokąt o wymiarach 30×64 cm (bez zapasów na szwy).

*** Elementy, w których potrzebny jest zapas na szwy, mają narysowane podwójne krawędzie – linie te uwzględniają zapas 0,7 cm. Jeśli potrzebujesz, dodaj więcej zapasu na szwy.

Pamiętaj, że wykrój jest przygotowany tylko do użytku prywatnego – szanujmy nawzajem swoją pracę :) Szablon jest w formacie PDF, wystarczy pobrać z OnetDysku i wydrukować.

wykrój pożeracz. cz. I

wykrój pożeracz, cz. II

wykrój pożeracz, cz. III

Dodatkowo potrzebujemy usztywnienia elementów, które będziemy naszywać jako aplikację: brzuch, oczy i nos. Podklejamy flizeliną w odpowiednim kolorze. Przygotowujemy zamek o długości 30 cm, najlepiej rozdzielczy – łatwiej będzie go potem wstawić.

Szycie

1. Zaczynamy od uszycia panelu przedniego. Można to zrobić na dwa sposoby: najpierw naszyć brzuch, oczy, nos i potem przeciąć panel w miejscu wszycia zamka lub odwrotnie – zacząć od rozcięcia, potem naszyć aplikacje. Powiem szczerze – nie wiem, który jest zgodny ze sztuką krwiecką :) Ja wybrałam pierwszy, tak by na bieżąco kontrolować przebieg całego projektu.

DSC_0233

Przypinamy szpilkami poszczególne elementy przodu i gęstym zygzakiem przyszywamy do panelu przedniego (nos i oko zrobiłam z dresówki, dlatego zamiast zygzaku wykorzystałam stębnówkę).

DSC_0228 DSC_0232

2. Rozcinamy panel na odpowiedniej wysokości i wstawiamy zamek.

DSC_0238 DSC_0240

Przypinamy szpilkami do prawej strony materiału, tak by brzeg zamka (ten bez ząbków) pokrywał się z brzegiem rozciętego panelu. Stębnujemy kilka milimetrów od ząbków, uważając by igła nie trafiła na szpilkę – z doświadczenia powiem Wam, że jest to czynnik, przez który moje igłowe zasoby maleją w zastraszającym tempie :)

DSC_0241

Dodajemy wnętrze paszczy – krótszy brzeg układamy zgodnie z brzegiem panelu, prawymi stronami do środka.

DSC_0243 DSC_0242

Stębnujemy (w tej samej odległości, co wcześniejszy szew lub milimetr głębiej). Odwracamy na prawą stronę i dokładnie rozprasowujemy.

DSC_0244

Powtarzamy dla drugiej strony, pamiętając, że wnętrze paszczy musi być ułożone względem panelu przedniego w taki sposób:

dvmkvDSC_0249

3. Łapki i uszy. Obie części łap łączymy ze sobą, rozprasowujemy. Składamy dwie identyczne wersje i zszywamy, pilnując by wcześniejsze szwy wypadły równo. Nacinamy łuki i odwracamy na drugą stronę.

DSC_0207 (Kopia 1) DSC_0211 DSC_0213

Wypełniamy kulką silikonową. Powtarzamy jeszcze 3 razy.

DSC_0216

Uszy zszywamy ze sobą, nacinamy zapasy szwów na łukach, odwracamy na prawą stronę. Rozprasowujemy.
*** Na późniejszych zdjęciach uszy są ciemne – doszłam do wniosku, że pasują bardziej :)

DSC_0220

4. Gotowe uszy i łapki przypinamy do panelu przedniego i przyszywamy w odległości 2 mm od brzegu. Szpilkami stabilizujemy wnętrze paszczy w odpowiednim położeniu.

DSC_0235 DSC_0252

5. Panel przedni zszywamy z panelem tylnim (obie części ułożone prawymi stronami do środka). Na dole zostawiamy otwór na wywinięcie. Overlockiem lub zygzakiem obrębiamy brzegi materiału. Wypełniamy kulka silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

6. Upiększamy Pożeracza – możemy dodać ciekawe guziki jako oczy, dorysować je mazakami do tkanin, przyszyć przepaskę z tasiemki lub sznurka bawełnianego, zrobić wąsy z kordonka lub tasiemki. Co nam tylko wyobraźnia podpowiada :)

Postanowiłam nadać mojej wersji Pożeracza Piżam trochę pazura i zrobić Kota Pirata. Projekt daje wiele możliwości – przy małej zmianie kształtu uszu, z kota możemy zrobić psa, a nawet królika! Myślałam też o krowie – gdyby tak dodać rogi i wykorzystać tkaninę w czarno białe łaty? Możliwości jest sporo :)

DSC_0307 5 (Kopia 4)64 (Kopia 4)   2 (Kopia 5)    2 (Kopia 5)67 (Kopia 3)1 (2)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Bluzka dziecięca z aplikacją królika DIY – tutorial + wykrój do pobrania

Po tych wszystkich wirusach i bakteriach, ochoczo goszczących w naszym domu w ostatnim czasie, w końcu udało się wrócić do normalności. Gdy szyłam bluzę z dinozaurami, Bunio zażyczył sobie jeszcze jedną z królikiem. Więc usiedliśmy i razem zrobiliśmy projekt. A mi zostało wykonanie :)

Krojenie

Na samą aplikację potrzebujemy dosłownie ścinków tkanin. Użyłam bawełny w różnych kolorach. Kroimy wg schematu do pobrania, nie dodając zapasu na szwy:

królik aplikacja

Skrojone elementy podklejamy flizeliną. Jest to niezbędne – bez usztywnienia nasza aplikacja nie będzie wyglądać estetycznie.

A jeśli potrzebujecie wykroju na bluzkę, zajrzyjcie TUTAJ - znajdziecie wykrój do pobrania i przejrzystą instrukcję szycia. Jedyne co mogę dodać odnośnie rękawa – najpierw zszywamy szew, a dopiero potem wykańczamy brzeg.

Szycie

Za zrobienie aplikacji bierzemy się przed zszyciem szwów bocznych. Na materiale układamy wycięte części i zabezpieczamy szpilkami. Przyszywamy w kolejności: ciało, uszy, na końcu głowa. Możemy zrobić to maszynowo, gęsto ustawionym zygzakiem lub ręcznie, np. ściegiem drabinkowym. Ja wybrałam drugą opcję z racji chwilowej awarii maszny.

Teraz możemy dokończyć szycie bluzki. Na koniec wyszywamy ręcznie oczy i nosek dla królika. Bądź króliczki :)

Doszłam do etapu, gdy nasz syn podziękował mi za uszytą rzecz. Prawie rozpłakałam się ze szczęścia :) Dodatkowo szczęście zostało powiększone faktem, że jest to pierwsza rzecz uszyta na moim nowym overlocku, z którym poznajemy się coraz bliżej :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Recykling domowy, czyli późnowiosenne porządki

Na wiosenne porządki nigdy nie jest za późno. Kwiecień i maj są zbyt piękne, by spędzać je na sprzątaniu. Od czerwca to już nawet nie ma co myśleć o takich przyziemnościach, trzeba ładować słoneczne akumulatory niezbędne do funkcjonowania od września. A że nic nie poprawia mi humoru w szarobury jesienny wieczór tak jak robienie prania (tak, wiem…. ale pytałam psychologa spotkanego przypadkiem, mieści się to w normie psychicznej), a pralka akurat padła…. Przewertowałam kilka stosów, zadając sobie fundamentalne pytania życiowe: „czy ta bawełna mogła sprać się aż o 3 rozmiary?”, „jak głęboką depresję miałam podczas tych zakupów?” czy „really?!”. Tak więc po segregacji przeplatanej westchenieniami utworzyłam stos zatytułowany: do przerobienia. W dalszym ciągu udowadniam, że da się oszczędzić w życiu szyjąc samemu (pisałam o tym tutaj). Ciekawi?

IMG_20160929_095226

Dowód nr 1

Za małe spodnie dresowe. Do tego w kolorze, który potęguje uczucie pogrubienia. Myślalam i wymyśliłam. Ta dam! Spódnica dresowa! Pełno ich w każdej sieciówce, czyli muszą być modne :) Jak to zrobić?

DSC_2026

Ustalamy długość. Obcinamy z zachowaniem 4 cm zapasu na podłożenie. Rozcinamy szew wewnętrzny spodni i układamy na płasko wycięciami kroku na boki. Ścinamy „rogi”, spinamy, zszywamy, zabezpieczając szew przed strzępieniem się. Roprasowujemy, obrzucamy zygzakiem dół i podwijamy na prawą stronę. Przyszywamy ręcznie na szwach podłożenie. Ważne, by wykończenie dołu było elastyczne, przy wąskiej spódnicy jest to kwestia życia i śmierci :)

DSC_2054

Dowód nr 2

Sukienka z dzianiny. Kupiona wieki temu, założona raz.

IMG_20160929_132136

Powstały z niej spodnie do spania dla Bunia! Dokładny przepis znajdziecie tutaj. Piżam nigdy dość :) Na dodatek uszycie ich nie zajmuje więcej niż godzinę, więc jest to idealny pomysł dla początkujących.

DSC_2114

Wyprawka przedszkolna DIY, cz. I – piżama

Eh, lipiec przemknął niepostrzeżenie. Podobnie będzie z sierpniem, a po nim nastanie dzień próby. Gdy okaże się, gdzie cała moja odwaga i opanowanie znajdzie się, gdy Bunio zostanie za drzwiami przedszkola. I pójdzie mój mały w tłum, bez mojego czujnego oka pilnującego, czy mu ktoś przypadkiem przykrości nie chce zrobić. Albo czy on, wiedziony instyktem zbuntowanego dwulatka, nie będzie chciał bronić swojego kawałka podłogi w sposób fizyczny. Tak, wiem, wszyscy to przeżywają. Ja nie wiem jak to zrobić.

W geście oswajania się (no i oswajania Bunia), przygotowujemy wyprawkę przedszkolną już teraz. Na pierwszy ogień idzie piżamka, chociaż nie wierzę, że w naszym przypadku będzie miała zastosowanie praktyczne :)

DSCF0459 DSCF0461

Spodnie uszyłam w najprostszy możliwy sposób, który pokazywałam kiedyś tutaj (jest to jeden z pierwszych wpisów na blogu!). Na dodatek są z odzysku – życie straciła dla nich tysięczna czarna koszulka pracowa M. Skróciłam tylko trochę długość kroku, by były mniej „wiszące”. W pasie cienka gumka, wszysta w spoób haniebny, ale tak to jest jak się kombinuje za mocno, więc Wam nawet nie pokazuję z bliska ;)

DSCF0449 DSCF0442 DSCF0439

Bluzka powstała identycznie jak w przepisie na body, z pomocą wykroju Papavero - dostajemy piękny gotowy do wydrukowania, darmowy szablon. Tylko brać i szyć. Postanowiłam zostawić „podkręcony” dół, który obrzuciłam ściegiem owerlokowym. Podkrój szyi i rękawy wykończyłam w ulubiony sposób, a z boku znalazł się wóz strażacki, najukochańszy pojazd Bunia :)

DSCF0436 DSCF0430 DSCF0425

Tak więc mamy i nie tylko mamy, pogrążone w smutku kończących się wakacji i wizji oddania naszych skarbów pod obce skrzydła, siadajcie do maszyn i twórzcie. Można co któryś szew uronić łzę, jest to (przynajmniej dla mnie) jak najbardziej zrozumiałe.

DSCF0452

Śledźcie nasze poczynania, albowiem niedługo kolejne części wyprawki przedszkolnej! :)

Sweet dreams, my love

Ach, jak oni pięknie spali. Moi mężczyźni zdrzemnęli się trochę, a mnie chwyciła wena. Wydostawszy się spod koca, tak by nie obudzić śpiących królewiczów postanowiłam działać.

IMG_20160123_140509[1]

Stworzyłam synkowi piżamkę. Korzystając ze sprawdzonych źródeł i dużego t-shirta zakupionego w SH za całe 1 zł, powstał dwuczęściowy „garnitur nocny” (ochrzcił go tak M. na wieść, że będę go prasować, co w jego mniemaniu jest szaleństwem i ostatecznym potwierdzeniem mojego perfekcjonizmu).

IMG_20160206_200846[1]

Góra to przerobiona lekko moja ulubiona forma z Papavero na koszulkę dziecięcą + kołnierzyk z jakiegoś wykroju z Burdy. Spodnie powstały „na oko”, odwzorowane na gotowym egzemplarzu. Jedynym elementem ozdobnym jest kieszonka z filcowym wąsem.

IMG_20160206_201116[1]

A moim dzielnym zmaganiom najczęściej towarzyszy druga przedstawicielka płci pięknej w naszym domu. Proszę Państwa, oto Mela, najszybsza na całym osiedlu, zawsze gotowa coś zjeść, pasjonatka noszenia i ukrywania kapci:

IMG_20160206_200922[1]