T-shirt niewypał i sztuka detalu, czyli kolejny test w ramach akcji WWU

Czytaliście o WWU? Wykrój Wart Uwagi to mój sposób na weryfikację darmowych szablonów, pojawiających się w sieci. W ramach akcji testuję ciekawe wykroje pojawiające się w sieci. Była już falbaniasta bluzka oraz bluzka/sukienka, z której zrobiłam „cold shoulder”.

Po generalnych porządkach w szafie, o których pisałam Wam tutaj, okazało się, że brakuje mi kilku podstawowych basic’ów. Tak więc zrobiłam zapas materiałów u mojego ulubionego sprzedawcy na Allegro (cuda, po prostu cuda, i do tego te ceny!) i zaczęłam poszukiwania odpowiedniego szablonu.

Wykrój, z którego korzystałam możecie znaleźć tutaj:

https://grainlinestudio.com/2013/08/05/hemlock-tee-pattern-its-free/

Od razu tłumaczę się z kontrowesji w tytule – szablon sam w sobie nie jest zły. Dla osób, które lubią oversize’owe fasony i noszą rozmiar 40-42, może być wręcz idealny. Szyje się wręcz intuicyjnie. Gdyby nie paląca potrzeba, to skończyłabym go tak, jak w oryginale i posłała dalej w świat, ale coś mnie podkusiło wziąć się za poprawki. I tak z wykroju „na godzinę”, spędziłam nad nim całe popołudnie :)

Z widocznych poprawek nastąpiło:
- zwężenie rękawów,
- zwężenie i skrócenie całej bluzki,
- skrócenie plisy dekoltu,
- wykończenie dołu plisą, która nadała całości zupełnie inny kształt,
- wykończenie rękawów tasiemką i guzikiem.

Ostatni podpunkt nadał całości wyrazu. Wystarczył kawałek bawełnianej tasiemki i dwa guziki ze starej koszuli, żeby coś się działo :)

Całość wyszła mega wygodna! Na pewno jest to zasługa materiału (do kupienia tutaj, w cenie 14 zł za metr!!!), który po kilku praniach nadal wygląda jak na początku (pamiętaj o dekatyzacji – przed szyciem wrzucamy materiał do pralki i pierzemy w temperaturze zalecanej przez producenta).

Poszukiwania wykroju na podstawowy t-shirt trwają nadal. Mam już kolejną propozycję, ale jeśli macie jakieś sprawdzone adresy, dajcie znać!

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Koci Piracki Pożeracz Piżam DIY – wykrój do pobrania PDF + tutorial szycia

Pożeracz Piżam był chyba najdłużej ciągnącym się projektem blogowym – planowałam go kilka miesięcy, potem kilka tygodni wybierałam się po tkaniny, aż w końcu szycie przeciągało się w nieskończoność. A to uszy nie te, a to brak pomysłu na oczy, a to zamiast szyć biegałam po szpitalu z połamanym dzieckiem :) O perypetiach losowych będzie kiedy indziej, dzisiaj będziemy szyć Kociego Pirackiego Pożeracza Piżam.

Krojenie

Zgodnie z zamieszczonym wykrojem, kroimy następujące części:
- część główna 2x (przód i tył) z podwójnie złożonego materiału,
- brzuch 1x z podwójnie złożonego materiału,
- łapki 4x z podwójnie złożonego materiału,
- koniec łapki 4x z podwójnie złożonego materiału,
- uszy 2x z podwójnie złożonego materiału,
- oczy i nos 1x,
- wnętrze paszczy, prostokąt o wymiarach 30×64 cm (bez zapasów na szwy).

*** Elementy, w których potrzebny jest zapas na szwy, mają narysowane podwójne krawędzie – linie te uwzględniają zapas 0,7 cm. Jeśli potrzebujesz, dodaj więcej zapasu na szwy.

Pamiętaj, że wykrój jest przygotowany tylko do użytku prywatnego – szanujmy nawzajem swoją pracę :) Szablon jest w formacie PDF, wystarczy pobrać z OnetDysku i wydrukować.

wykrój pożeracz. cz. I

wykrój pożeracz, cz. II

wykrój pożeracz, cz. III

Dodatkowo potrzebujemy usztywnienia elementów, które będziemy naszywać jako aplikację: brzuch, oczy i nos. Podklejamy flizeliną w odpowiednim kolorze. Przygotowujemy zamek o długości 30 cm, najlepiej rozdzielczy – łatwiej będzie go potem wstawić.

Szycie

1. Zaczynamy od uszycia panelu przedniego. Można to zrobić na dwa sposoby: najpierw naszyć brzuch, oczy, nos i potem przeciąć panel w miejscu wszycia zamka lub odwrotnie – zacząć od rozcięcia, potem naszyć aplikacje. Powiem szczerze – nie wiem, który jest zgodny ze sztuką krwiecką :) Ja wybrałam pierwszy, tak by na bieżąco kontrolować przebieg całego projektu.

Przypinamy szpilkami poszczególne elementy przodu i gęstym zygzakiem przyszywamy do panelu przedniego (nos i oko zrobiłam z dresówki, dlatego zamiast zygzaku wykorzystałam stębnówkę).

2. Rozcinamy panel na odpowiedniej wysokości i wstawiamy zamek.

Przypinamy szpilkami do prawej strony materiału, tak by brzeg zamka (ten bez ząbków) pokrywał się z brzegiem rozciętego panelu. Stębnujemy kilka milimetrów od ząbków, uważając by igła nie trafiła na szpilkę – z doświadczenia powiem Wam, że jest to czynnik, przez który moje igłowe zasoby maleją w zastraszającym tempie :)

Dodajemy wnętrze paszczy – krótszy brzeg układamy zgodnie z brzegiem panelu, prawymi stronami do środka.

Stębnujemy (w tej samej odległości, co wcześniejszy szew lub milimetr głębiej). Odwracamy na prawą stronę i dokładnie rozprasowujemy.

Powtarzamy dla drugiej strony, pamiętając, że wnętrze paszczy musi być ułożone względem panelu przedniego w taki sposób:

3. Łapki i uszy. Obie części łap łączymy ze sobą, rozprasowujemy. Składamy dwie identyczne wersje i zszywamy, pilnując by wcześniejsze szwy wypadły równo. Nacinamy łuki i odwracamy na drugą stronę.

Wypełniamy kulką silikonową. Powtarzamy jeszcze 3 razy.

Uszy zszywamy ze sobą, nacinamy zapasy szwów na łukach, odwracamy na prawą stronę. Rozprasowujemy.
*** Na późniejszych zdjęciach uszy są ciemne – doszłam do wniosku, że pasują bardziej :)

4. Gotowe uszy i łapki przypinamy do panelu przedniego i przyszywamy w odległości 2 mm od brzegu. Szpilkami stabilizujemy wnętrze paszczy w odpowiednim położeniu.

5. Panel przedni zszywamy z panelem tylnim (obie części ułożone prawymi stronami do środka). Na dole zostawiamy otwór na wywinięcie. Overlockiem lub zygzakiem obrębiamy brzegi materiału. Wypełniamy kulka silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

6. Upiększamy Pożeracza – możemy dodać ciekawe guziki jako oczy, dorysować je mazakami do tkanin, przyszyć przepaskę z tasiemki lub sznurka bawełnianego, zrobić wąsy z kordonka lub tasiemki. Co nam tylko wyobraźnia podpowiada :)

Postanowiłam nadać mojej wersji Pożeracza Piżam trochę pazura i zrobić Kota Pirata. Projekt daje wiele możliwości – przy małej zmianie kształtu uszu, z kota możemy zrobić psa, a nawet królika! Myślałam też o krowie – gdyby tak dodać rogi i wykorzystać tkaninę w czarno białe łaty? Możliwości jest sporo :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Sukienka/bluzka „cold shoulder”, czyli kolejny WWU

Wśród trendów bluzek i sukienek „hiszpanek”, nieśmiało wypatrzyłam „cold shoulder”. Dosłowność zimnego ramienia tego dziwnego lata uderzyła mnie na tyle, że postanowiłam pójść na całość (w głowie wciąż słyszę skandujący tłum z pewnego teleturnieju lat mego dzieciństwa) i spróbować wykombinować. I tym oto kombinowaniem podzielę się dziś publicznie.

Na czym polega owe zimne ramię? Na ścięciu główki rękawa i stworzeniu wycięcia odsłaniającego kawałek ciała. Do tego projeku świetnie pasuje darmowy wykrój, który miałam już przetestować jakiś czas temu. Jest to szablon na prostą sukienkę z zaszewkami i rękawem 3/4, o kształcie litery A. Znajdziecie go tutaj, do pobrania w formacie PDF.

Czy jest to Wykrój Wart Uwagi? I tak, i nie. Na plus można mu zaliczyć przygotowaną w obrazkach instrukcję szycia i gotową tabelę rozmiarów (w calach). Nie zawiera zapasów na szwy. Dodatkowym plusem są gotowe szablony odszycia dekoltu. Osobiście nie ujęła mnie rozmiarówka (według tabeli wymiarów powinno być na styk, w rzeczywistości góra wyszła trochę za szeroka, zarówno na wysokości biustu, jak i ramion), ale jest to dość mocno zależne od naszej figury. Nie jestem też fanką zaszewek, w których wycina się zapas materiału, przy cieńszych tkaninach wygląda to zdecydowanie nieestetycznie.

Jak wykonać „cold shoulder”? Poszłam torem najprostszym: w pierwszej kolejności zmierzyłam, ile z wysokości rękawa chcę się pozbyć oraz jak długi mój rękaw ma być. Najważniejsza kwestia – wykrój „ucinamy” prostopadle względem nitki prostej, zaznaczonej na szablonie:

Przy krojeniu zaznaczamy nacinkami miejsce wszycia rękawa, aby uniknąć dwóch asymetrycznie wszytych elementów. Ewentualne luzy regulujemy gumką wciągnięta w górną część rękawa.

Mimo że miała być sukienka, w końcu powstała bluzka. Materiał, który wykorzystałam do tego projektu to cienka bawełna, zakupiona w SH, pojawiła się już tutaj. Może na zdjęciach tego nie widać, ale wyszła trochę za duża i chyba porozglądam się za kimś, u kogo będzie jej lepiej :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Bluzka z falbanami, czyli akcja WWU – darmowy wykrój do pobrania

W końcu przeszłam do trybu wakacyjnego! Choć za oknem mamy wybuchową mieszankę wiosenno-jesienną, a naszą główną rozrywką ostatnich dni są skoki w największej kałuży na osiedlu, postanowiłam zaryzykować i uszyć sobie – uwaga! LETNIĄ bluzkę. Tym samym rozpoczynam cykl wpisów pod tajemniczą nazwą WWU.

WWU – o co chodzi?

O Wykroje Warte Uwagi. Otwarta społeczność szyjąca regularnie podrzuca sobie ciekawe wykroje, nieraz darmowe i ogólno dostępne. Jednak, tak jak przy zakupie auta czy wyborze przyszłego małżonka, zdarzają się buble. I tu wkraczam ja! Na ochotnika, z potrzeby szlifowania swego szyciowego warsztatu, przetestuję szablony godne uwagi i podzielę się z Wami swoimi przemyśleniami.

Na pierwszy ogień idzie falbaniasta bluzka. Wykrój znajdziecie tutaj:

http://www.ohmotherminediy.com/diy-costura-como-hacer-blusa-con-volantes-en-las-mangas-patrones-gratis/

Jest dostępny w trzech rozmiarch: 36, 38/40 oraz 42, wraz z instrukcją szycia w formie video. Szyje się przyjemnie, nie ma bubli i przykrych niespodzianek. Warto sprawdzić wcześniej rozmiarówkę (nie ma tabeli rozmiarów), moja bluzka wyszła minimalnie za szeroka. Jedyną trudnością okazało się ładne podłożenie brzegów falban, dlatego warto przed szyciem zaprasować żelazkiem zapas materiału i spiąć szpilkami. I nie poddawać się, gdy za pierwszym razem nie wyjdzie perfekcyjnie – prujemy i próbujemy dalej :)

Największym problemem okazała się pogoda – po co szyć letnie bluzki, skoro za oknem leje i wieje? Udało się nam jednak złapać trochę słońca i zrobić kilka zdjęć w Supraślu – jednym z najbardziej urokliwych zakątków Podlasia. 

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Niemowlęca wyprawka Rudej. Część II – zabawki do maty lub girlandy DIY + wykrój do pobrania PDF

Lato jest, jakie jest – nic nie da się zrobić, oprócz usilnej wiary i nadzei w słoneczne jutro. A gdyby jutro znów padało, to możecie poprawić sobie humor i uszyć takie tam małe piękności. Użyłam ich do ozdobienia maty edukacyjnej z poprzedniego wpisu, ale mam jeszcze misterny plan zadomowić balony przy grającej karuzeli do łóżeczka. A dla kolejnego niespodziankowego dziecka powstanie girlanda z balonów, o!

Poniżej znajdziecie szablony do pobrania z Onet Dysku w formacie PDF, gotowe do wydrukowania w warunkach domowych. Szablony mają uwzględnione zapasy na szwy.
zabawki do maty 1
zabawki do maty 2

Szycie:

1. Gwiazdka – wycinamy dwa razy, z podwójnie złożonego materiału.

Na górze możemy umieścić tasiemkę. Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na jednym ramieniu nieduży otwór.

Nacinamy wszystkie wewnętrzne rogi, prostopadle do szwu oraz szczyty ramion, czyli rogi zewnętrzne, ścinając nadmiar materiału. Dzięki temu po wywinięciu gwiadka nie będzie się marszczyć.

Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

2. Księżyc – wycinamy podwójnie.

Na szczycie umieszczamy pętelkę z tasiemki.

Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na łuku wewnętrznym otwór na wywinięcie. Ścinamy narożniki, tak by nie uszkodzić szwu, wywracamy na prawą stronę.

Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

3. Balon – wykrój wycinamy 6 razy.

Zszywamy boki 3 kolejnych części, tak by powstały dwie identyczne połówki.

Na dole umieszczamy kilkucentymetrowy kawałek tasiemki, który będzie udawał kosz balonu.

Składamy jest prawymi stronami do środka.

Możemy ściąć narożniki, ostrożnie by nie uszkodzić szwu.

Zszywamy, zostawiając otwór na wywinięcie. Odwracamy na prawą stronę, wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

Teraz Wy też możecie uszczęśliwić jakąś przyszłą mamę. Oraz dziecko, oczywiście :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!