Niemowlęca wyprawka Rudej. Część II – zabawki do maty lub girlandy DIY + wykrój do pobrania PDF

Lato jest, jakie jest – nic nie da się zrobić, oprócz usilnej wiary i nadzei w słoneczne jutro. A gdyby jutro znów padało, to możecie poprawić sobie humor i uszyć takie tam małe piękności. Użyłam ich do ozdobienia maty edukacyjnej z poprzedniego wpisu, ale mam jeszcze misterny plan zadomowić balony przy grającej karuzeli do łóżeczka. A dla kolejnego niespodziankowego dziecka powstanie girlanda z balonów, o!

Poniżej znajdziecie szablony do pobrania z Onet Dysku w formacie PDF, gotowe do wydrukowania w warunkach domowych. Szablony mają uwzględnione zapasy na szwy.
zabawki do maty 1
zabawki do maty 2

Szycie:

1. Gwiazdka – wycinamy dwa razy, z podwójnie złożonego materiału.

Na górze możemy umieścić tasiemkę. Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na jednym ramieniu nieduży otwór.

Nacinamy wszystkie wewnętrzne rogi, prostopadle do szwu oraz szczyty ramion, czyli rogi zewnętrzne, ścinając nadmiar materiału. Dzięki temu po wywinięciu gwiadka nie będzie się marszczyć.

Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

2. Księżyc – wycinamy podwójnie.

Na szczycie umieszczamy pętelkę z tasiemki.

Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na łuku wewnętrznym otwór na wywinięcie. Ścinamy narożniki, tak by nie uszkodzić szwu, wywracamy na prawą stronę.

Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

3. Balon – wykrój wycinamy 6 razy.

Zszywamy boki 3 kolejnych części, tak by powstały dwie identyczne połówki.

Na dole umieszczamy kilkucentymetrowy kawałek tasiemki, który będzie udawał kosz balonu.

Składamy jest prawymi stronami do środka.

Możemy ściąć narożniki, ostrożnie by nie uszkodzić szwu.

Zszywamy, zostawiając otwór na wywinięcie. Odwracamy na prawą stronę, wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

Teraz Wy też możecie uszczęśliwić jakąś przyszłą mamę. Oraz dziecko, oczywiście :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Niemowlęca wyprawka Rudej. Część I. – mata edukacyjna DIY

Przy moim dziecięciu bieg wydarzeń był tak szybki (generalnie półtorej tygodnia zamiast 9-ciu miesięcy ciąży), że nie zdążyłam nawet pomyśleć o wyprawce dla Bunia. Dlatego radość moja była wielka, gdy znajoma zrobiła nam wszystkim mega niespodziankę i poprosiła o pomoc w szyciu wyprawki. Dlatego przed Wami i przede mną kilka części Rudej wyprawki. Let’s go! :)

Przyszła mama nie przepada za wszelkimi misiami – pysiami (poza tym, niemowlaki widzą bardziej czarno-biało, niż różowo-niebiesko). Powstał więc pomysł, by mata edukacyjna zyskała nowe oblicze. Przed wejściem moich nożyczek w drogę, wyglądała mniej więcej tak:

Na pierwszy ogień poszła sama mata. Odprułam wszystkie bibeloty oraz plastkowe klamry, do których przypina się pałąki. Zmierzyłam średnicę i wycięłam z dwóch rodzajów bawełny odpowiednich wymiarów koła. Zszyłam, zostawiając otwór na włożenie wypełnienia. Do warstwy spodniej doszyłam paski z klamrami. Niestety pośpieszyłam się trochę i musiałam zrobić to ręcznie – lepszym pomysłem było przyszycie ich przed złączeniem obu warstw. Uczcie się na moich błędach :)

Pałąki obszyłam minky – mimo mojej nieskrywanej niechęci i konieczności odkurzania po bliższym spotkaniu. Specjalnie wybrałam coś elastycznego -  musiałam w końcu zszyć, wywinąć i naciągnać 150 centumetrów tunelu. W odpowiednich miejscach doszyłam wstążki. Oba pałąki połączyłam troczkiem z bawełny.

Potem nastąpiła najprzyjemniejsza część, czyli ozdobienie maty. Ale o tym w następnym wpisie :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Szyciowe prezenty na Dzień Matki – 10 pomysłów DIY

Maj. Miesiąc zapachu kwitnącego bzu, długiego weekendowego lenistwa oraz Dnia Matki. Te trzy wartości budują we mnie radosną atmosferę, która utrzymuje się aż do czerwcowego widma wakacji. W tym roku wszystko jest jednak na opak. Za oknem paranoje pogodowe, bzu nie widać, a tymbardziej nie czuć, bo dopiero co wylazłam z kilkutygodniowego zapalenia zatok. Został mi tylko Dzień Matki. Tak więc daję sobie i Wam czas, na przygotowanie prezentu, który nadrobi braki odpowiednich dla maja temperatur. Do dzieła! :)

1. Piórnik, który może być też kosmetyczką – dla mamy roztargnionej, która wiecznie szuka w czeluściach torby długopisu lub tuszu do rzęs.

2. Okładka na książkę, terminarz lub Biblię - dla mamy czytającej lub pracującej według napiętego harmonogramu (zawsze to przyjemniej umawiać klientów z ładnym terminarzem)

3. Pokrowiec na matę do ćwiczeń - dla mamy mówiącej o ćwiczeniach i aktywności fizycznej. Poleca się z matą i karnetem na siłownię lub do klubu fitness. Najlepiej w parze ze sobą :)

4. Nerka - dla każdej mamy, niezależnie od wieku. Przyda się na spacerze w kierunku siłowni (patrz punkt wyżej) :)

5. Bawełniana torba na zakupy - dla mamy shoppingowej, polującej na okazje, która zawsze ma pod ręką najnowszą gazetkę promocyjną z supermarketów w promieniu 50 kilometrów.

6. Rękawice kuchenne - dla mamy, która relaksuje się w kuchni.

7. Plecione podkładki pod kubki - dla mamy-kawoszki lub wyznawczyni idei „tea time”. Bo każdy zasługuje na wypicie ciepłej kawy!

8. Pleciony dywan – dla mamy, która przekazała Ci w genach dużo cierpliwości.

9. Baleriny domowe - dla mamy o zimnych stopach.

10. Baleriny domowe – druga wersja - dla mamy o zimnych stopach, która w tamtym roku dostała egzemplarz z punktu wyżej.

Czasu jest jeszcze sporo, więc przemyśl sprawę i zrób swojej mamie prezent. Taki wykonany samodzielnie cieszy podwójnie: wykonawcę i obdarowanego. A na pewno ociepli atmosferę, nadrabiając tegoroczne anomalie pogodowe!

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Pokrowiec na matę do ćwiczeń DIY, czyli niedługo wiosna! Wykrój + tutorial DIY

Przeglądałam ostatnie wpisy i doszłam do wniosku, że Bunio i inne dzieci opanowały moje szyciowe pomysły. O nie, a gdzie miejsce dla mnie? Wzięłam się więc do roboty, między sobotnim śniadaniem a spacerem, i uszyłam pokrowiec na matę do ćwiczeń. Bo wiosna idzie i czas się ruszyć. Tzn. ja się ruszam cały rok, ponieważ….. pracuję jako instuktor :)

Krojenie

Na początek mierzymy dokładnie zwiniętą matę: wysokość (62 cm) oraz obwód (30 cm). Dodajemy trochę luzu, dodałam po 2 cm i okazało się, że na obwodzie to trochę mało, śmiało dodajcie 4 cm, chyba że macie zamiar użyć rozciągliwego materiału. Wyszło tak:

Wybrałam grubszą bawełnę we wzory, granatową tkaninę oraz kawałek jeansu na dno. Wszystkie elementy skroiłam z centymetrowym zapasem na szwy. Dodatkowo potrzebny będzie nam pasek – użyłam taśmy nośnej z odzysku :)

Szycie

Warto zacząć od obrzucenia wszystkich elementów overlockiem. Od kiedy jest w mojej rodzinie, nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ale równie dobrze możesz użyć zygzaka zwykłej maszyny domowej.

Zszywamy szew boczny (krawędź długości 64cm). Szpilkami przypinamy dno.

W miejscu szwu bocznego umieszczamy jeden koniec paska. Zszywamy. Pamiętaj, by dobrze zabezpieczyć miejsce wszycia paska, przeszywając kilka razy.

Bierzemy mniejszy prostokąt. Zszywamy krótszą krawędź. Górną część Zaprasowujemy na 2 cm, tworząc tunel.

Warto zostawić centymetrowy otwór w szwie bocznym, w odległości 2 cm od górnego brzegu. Osobiście zapomniałam i musiałam później nadrobić ;)

Tak przygotowaną górę spinamy z częścią główną, umieszczając pasek w szwie. Zszywamy.

Wywracamy na prawą stronę, rozprasowujemy. W tunel wciągamy sznurek, możemy do dać stoper. I gotowe. Jak pisałam wcześniej, mój pokrowiec wyszedł trochę dopasowany, więc nie bójcie się luzów! :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Akcja organizacja! Worek na zabawki DIY – tutorial

Leniwy poranek. Z kubkiem nie do końca jeszcze zimnej kawy otwieram komupter, gdzie z miejsca atakuje mnie hasło reklamowe jakiegoś sklepu: „Marzysz o domu bez bałaganu?” Zaraz, zaraz. Really?! Ktoś jeszcze mnie o to pyta?

W pierwszej chwili, gotowa byłam rzucić wszystko i wznieść ręce ku jedynemu czystemu miejscu w naszym mieszkanu – czytaj: sufit – i krzykąć głośne TAK! Kto, dzieląc przestrzeń życiową z kilkuletnim dzieckiem nie marzy, by przejść przez korytarz, nie wchodząc bosą stopą na klocek Lego? Albo móc położyć się pod kocem, nie mając w nogach śmieciarki, a pod poduszką wozu strażackiego? NIe mówiąc o śmiertelnym zagrożeniu, jakim jest hulajnoga pozostawiona tuż za zakrętem…. Dość! Zawołało me zbolałe serce. Miejsce zabawek jest…. w worku! :)

O mamo, ileż mi to zajęło. Obmyślanie, planowanie i liczenie. A i tak wszystko nie pasowało, wymiar wymiarowi nagle stał się nierówny, prułam kilka razy, nawet maszyna odmówiła posłuszeństwa. Na szczęście chociaż syn był bardziej ogarnięty niż ja, bo od razu zdecydował się na tkaninę i z radością podawał szpilki. Ale po kolei.

Pokażę Wam dziś jak uszyć podręczny worek za zabawki. Tzn. bardziej opowiem, bo koncepcja i ostateczne wykonanie trochę się różnią, więc i materał zdjęciowy nie do końca spójny. A i rozciągnięcie w czasie wyszło spore.

Krojenie

Zdecydowałam się na worek o średnicy 150 cm. W zamyśle miał służyć też jako dywano-mata, stąd taki rozmiar – śmiało można zmniejszyć (niektóre źródła mówią, że 110 cm to już wystarczająco).

Potrzebujemy więc koła o średnicy 150 cm + zapas na szew. Teraz pytanie – jak skroić równe koło? Materiał składamy na pół i znów na pół. Od środka zgięcia odmierzamy długość promienia (w moim przypadku 75 cm) i zaznaczamy. Im gęściej, tym koło będzie bardziej okrągłe. Kroimy w 3 wersjach – część zewnętrzna, wewnętrzna i owata. Na jednej z części naniesiemy nacinki, które później pomogą nam w równomiernym rozłożeniu rączek. Składamy materiał tak jak przy rysowaniu koła i zaznaczamy:

Szycie

1. Obie części wycięte z tkanin składamy prawą stroną do środka. Układamy na owacie i spinamy wszystko razem. Pamiętaj, by całość złożyć w taki sposób, by widzieć nacinki.

2. Zszywamy, zostawiając przerwy między nacinkami, zgodnie ze schematem (pamiętaj o otworze na wywinięcie!):

3. Odwracamy na prawą stronę, lekko rozporasowujemy (mała temperatura, dużo pary, by nie stopić owaty), zszywamy pozostawiony wcześniej otwór na wywinięcie.

4. Sprawdzamy szerokość naszego sznura. Dodajemy trochę luzu i zszywamy tunel – stębnujemy kilka centymetrów od brzegu. Dodatkowo możemy przestębnować ok. 0,5 cm od brzegu na wysokości rączek:

5. W powstały tunel wciągamy sznur. Sprawdzamy, czy swobodnie się przesuwa. Związujemy końcówki sznura i przystępujemy do robienia porządku.

Po skończonej zabawie rach-ciach! Chowamy wszystko razem w wór i cieszymy się czystym salonem. Dzisiaj Bunio postanowił robić za modela, niechęć do ustępstw (zdjęcie piżamy na rzecz ładniejszych zdjęć) jest już bardzo wyraźnie zaznaczona. Ma przed sobą przyszłość chłopak :)