Co można uszyć z pół metra materiału? Przydatne wykroje do pobrania

Zobaczyłam go przy okazji robienia zakupów. Zupełnie przypadkiem wypatrzyłam między rybkami i innymi misiami. Wpadł mi w oko, taki ładny, moro, idealny dla Bunia. Gdy przyszedł po raz drugi podbił moje serce. Materiał, o którym mowa to dresówka (240 g/m) ze sklepu Mamototo.pl, której miałam  pół metra i wykorzystałam na 100%. A że Bunio już rozmiaru słusznego (92 cm), łatwo  nie było. Zobaczcie, co można uszyć z pół metra dresówki.

Po pierwsze: bluza

Wykorzystałam wykrój, z którego powstała już ta bluza. Zrezygnowałam tylko z kaptura, Bunio ma awersję do nakładnia go na głowę, a ja do chowania go pod kurtką (kaptura, nie Bunia). Szyjąc tę bluzę przekonałam się o wyższości plisy dekoltu skorojonej ze skosu. Wszywałam ją trzy razy, zanim poczułam satysfakcję. Ale w końcu nastąpiło szczęśliwe zakończenie.

Po drugie: czapka

Najprzyjemniejsza część całej operacji. Wykrój, sprawdzony przez wielu szyjących, możecie znaleźć na blogu TrzyMamy.pl. Tylko kroić i szyć – polecam!

Po trzecie: komin

Jego szerokość powinna być 2-3 cm większa niż szerokość czapki. Zdecydowałam się na dwie warstwy, moro i beżową dzianinę. Rozum podpowiadał: tyle tutków, sprawdź jak się za to zabrać i zszyć obie warstwy w sposób sensowny. Serce jednak się pospieszyło i nastąpiło prucie. Ale w końcu wyszło.

Tak więc jeśli się zastanawiacie, czy szycie dla dzieci może być oszczędnością – zdecydowanie tak! Czy ktokolwiek kupiłby cały zestaw za kwotę 17 zł? :)

Ps. Zostało tyle:

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Komin ze swetra, czyli porządki w szafie – DIY w 5 krokach

M: „coś ostatnio nic nie pisałaś na blogu…” – nie wiedziałam, że mój mąż w ogóle czyta mojego bloga, nie mówiąc już o tym, że robi to regularnie :) Także jestem, zmotywowana mężowym komentarzem, z ułożonym już życiem osobisto – rodzinnym i kupą pomysłów w głowie. A, bo się u nas sporo działo. Sprzedaliśmy jedno mieszkanie, kupiliśmy drugie (oba wydarzenia w przeciągu 24h), wyremontowaliśmy i przeprowadziliśmy się w ciągu miesiąca. Więc sami rozumiecie, możliwości szyciowych było niewiele. Ale jakie teraz mam pole do popisu!! Przede wszystkim dostałam swój własny pokój szyciowy, tzn. sama się w niego wprosiłam z maszyną, kartonami materiałów i nici. Wciąż jest na etapie tworzenia, także o tym kiedy indziej.

Dziś o porządkach przeprowadzkowo-świątecznych, których efektem jest sterta ubrań do przeszycia i przerobienia na coś innego. Na pierwszy ogień poszedł żółty sweter. Bardzo ładny, jednak coś w kroju lub kolorze doprowadziło go na dno szafy na kilka dobrych lat. A teraz przyszedł pomysł by zrobić z niego komin na nieuchronnie nadchodzącą zimę.

KROK 1 – znajdujemy sweter/bluzę/cokowiek ciepłej i miękkiej faktury. Odpruwamy rękawy; z moich rękawów powstał jeszcze szalik dla Bunia, któremu żółć owej materii przypadła do gustu.

IMG_20151229_160414[1]KROK 2 – wycinamy prostokąt na komin. Doszłam do wniosku, że wszelkie drobne nierówności bocznych szwów nie będą widoczne i uciełam na wysokości połowy podkroju pach, tuż pod dekoltem.

IMG_20151229_160344[1]KROK 3 – zszywamy boki (na wysokości wcześniejszego podkroju pach). Gęstym zygzakiem obrzucamy obciętą górę, tak by nie rozpruć oryginalnego splotu. Nie musimy martwić się pofalowaniem materiału, przy prasowaniu się ładnie niweluje. Całość i tak będziemy mocno rozciągać w późniejszym użytkowaniu.

IMG_20151229_160325[1]KROK 4 – spinamy górną część komina. Brzydszy brzeg zakładamy pod spód oryginalnego wykończenia wcześniejszego swetra, spinamy szpilkami. Zszywamy ręcznie, pamiętając by nasz szew zachował dość dużą elastyczność (bardziej zygzakiem niż linią prostą).

IMG_20151229_160255[1] IMG_20151229_160228[1]KROK 5 – delikatnie rozprasowujemy i cieszymy się ciepłą szyją :) Warto pamiętać, że im większy rozmiar swetra wybierzemy, tym szerszy i grubszy wyjdzie komin. Teraz zima może przychodzić.

IMG_20151229_160156[1]Z okazji ostatniego wpisu w tym roku życzę Wam (i również sobie), aby kolejny rok zaskakiwał tylko pozytywnie, obfitował w radość i aby lato było ciepłe (a co!) :) :) :)