Plecak worek z króliczymi uszami – wykrój PDF do pobrania + tutorial szycia

Znów zostałam pokonana przez technikę. Okrutna i podstępna, wymierzyła mi cios między żebra, zostawiając tylko łzy i poczucie pustki. Ale od początku – z myślą o dwóch cudownych królewnach, postanowiłam uszyć worki z uszami królika.

Ochoczo zabrałam się do pracy, uzbrojona w pomysł, akcesoria i materiały oraz aparat (tak, tak, mój niezbędnik przy szyciu). Po kilku dniach, po zgraniu zdjęć okazało się, że połowy nie ma! No po prostu nie ma. Wyparowały, jak niedawno Buniowa obcinaczka, który wymyślił, że paznokci obcinać nie będzie, bo ma plan wdrapania się na drzewo niczym wiewiórka, więc pazurki są mu niezbędne. A rodzice wiedzą, że kłótnia ze zmęczonym trzylatkiem przypomina rozmowę z człowiekiem pod silnym wpływem mocnego trunku, więc pod okryciem nocy robię swoje.

A więc z małym smuteczkiem zrobiłam Wam tutorial z niepełną ilością zdjęć, postaram się zastąpić obraz obrazowym opisem.

Krojenie

Potrzebować będziemy następujących elementów (podane wymiary nie zwierają zapasów na szwy!!):
- część główna o wymiarach 28×36 cm (x2),
- podszewka o wymiarach 28×36 cm (x2),
- tunel na sznurek o wymiarach 6×28 cm (x2),
- troczki do zaczepienia sznurka o wymiarach 2×18 cm (x1, potem podzielimy go na dwie części),
- uszy, które można skopiować z wykroju tutaj, po jednej parze z materiału głównego, minky oraz flizeliny lub innego usztywnienia.

DSC_0564

Osobiście darzę minky totalną antypatią, sztuczne to, szyje się syfiąc naokoło niemiłosiernie, ale czego nie robi się z okazji Dnia Dziecka?

Szycie

1. Uszy
Bawełnę usztywniamy flizeliną. Spinamy z minky prawą stroną do wewnątrz i zszywamy stębnówką.

DSC_0568 (Kopia 1)

Ścinamy róg, 2 milimetry od ściegu.

DSC_0575

Odwracamy na prawą stronę, rozprasowujemy.
*** Wprawne oko może dostrzec, że moje uszy są skrojone ze skosu, a nie zgodnie z kierunkiem nitki tkaniny. Zrobiłam to ze względu na wzór, nie jest to wymagane. Do wywrócenia na prawą stronę wystarczy elastyczność drugiej warstwy, czyli minky.

2. Troczki
Wyciętą część składamy 4 razy, prawą stroną na zewnątrz, tak by brzeg tkaniny schował się do środka. Możemy spiąć szpilkami i przestębnować blisko brzegu.

DSC_0580 (Kopia 1)

Gotowy troczek dzielimy na dwie części.

3. Część główna (tu niestety aparat ukradł kilka zdjęć z karty pamięci) :(
Obie części składamy prawą stroną do wewnątrz. W pierwszej kolejności zszywamy dół. Otwieramy i blisko szwu układamy troczki, tak by utworzyły pętelki skierowane do środka. Przypinamy szpilkami i składamy części prawą stroną do wewnątrz. W miejscu wszycia troczków przeszywamy kilka razy przód-tył w celu wzmocnienia szwu. Wywracamy na prawą stronę i rozprasowujemy.

4. Podszewka
Obie części składamy prawą stroną do wewnątrz. Zszywamy kolejno bok, dół i drugi bok, zostawiając 5 centymetrowy otwór do wywinięcia. Narożniki możemy ściąć (podobnie jak w uszach), uważając by nie naruszyć szwu.

5. Tunel na sznurek
Krótsze boki prostokątów podkładamy, zawijając dwa razy (o 0,5 cm) brzeg materiału i stębnując w odległości ok. 0,3 cm od brzegu. Składamy na pół, prawą stroną na zewnątrz, zaprasowujemy.
*** Mój tunel ma 4 cm szerokości w dużym worku oraz 2 cm w małym. W pierwszej wersji to trochę za dużo, w drugiej minimalnie za mało. W tutorialu jest on z miętowej bawełny, ale zmieniłam go potem na biało-szare paski, ze względu na moje poczucie estetyki  :)

6. Całość
W pierwszej kolejności na części głównej worka umieszczamy uszy – symetrycznie względem linii środkowej, w odległości 3 cm od siebie. Spinamy szpilkami.

DSC_0608

Dodajemy tunele (pilnując, by koniec każdego z nich wypadł równo ze szwem bocznym części głównej worka).

DSC_0612

Zszywamy stębnówką lub zygzakiem w odległości 0,5 cm od brzegu (będzie szew pomocniczy, by wszystko nam się nie rozjechało).

DSC_0614

Dodajemy podszewkę, którą spinamy z workiem, prawymi stronami do środka (znów pilnujemy szwów bocznych).

DSC_0615

Zszywamy 1 cm od brzegu. Tak powstały twór wywracamy na prawą stronę przez pozostawiony wcześniej otwór.

DSC_0619

Rozprasowujemy wszystko, wkładamy podszewkę do wewnątrz. Z pomocą agrafki wciągamy sznurek: przez jeden i drugi tunel oraz troczek.

I możemy cieszyć się efektem końcowym! U mnie powstały aż dwa, z racji że księżniczki różnią się wiekowo, ale oba przywołują emocje, których matki synów doświadczają zdecydowanie za rzadko. Dobrze, że zawsze znajdzie się jakaś dziewczynka do obszycia! :)

DSC_0391 DSC_0403 DSC_0399 (Kopia 1) DSC_0397 DSC_0407 DSC_0395 DSC_0385 DSC_0384

Świąteczny last minute, czyli fartuszek dla dziecka DIY – wykrój + tutorial szycia dla początkujących

Święta w tym roku mają inny wymiar. Postanowiliśmy zrezygnować z całej bieganiny i skupić się na odpoczynku. W końcu tyle się dzieje, tydzień za tygodniem mknie w tempie szalonego strusia emu, a wizja październikowych wakacji blado majaczy na horyzoncie codzienności. Tak więc znalazł się czas na szycie, bo co to za życie bez szycia? A z potrzeby malowania jajek powstał fartuszek dla Bunia. Uszycie go zajmuje niecałą godzinę (łącznie z krojeniem), a tutorial pisałam z myślą o początkujących, którzy dopiero zasiadają do maszyny. Do dzieła! :)

Krojenie

Wykrój rysujemy na papierze lub bezpośrednio na materiale według schematu (wszystkie wartości są już podane z zapasem na szwy):

schemat fartuszek

Dodatkowo:

  • 2 plisy ze skosu o szerokości 4 cm i długości równej podkrojowi pachy (u mnie 28 cm),
  • 2 paski 10×50 cm,
  • 2 paski 9×50 cm.

Szycie

1. Podkrój pach. Zaprasowujemy na pół plisę ze skosu.

DSC_0389

Układamy na prawej stronie materiału, spinamy szpilkami lekko naciągając (by po odwróceniu nie utworzyła się falbanka).

DSC_0392

Stębnujemy, obrębiamy brzegi overlockiem lub zygzakiem. Odwracamy i rozprasowujemy.

DSC_0399

2. Zaprasowujemy brzegi. Najładniej będzie, gdy zrobimy to podwójnie (za każdym razem zaprasowując założenie na pół centymetra). Góra, dół i boki – uważamy, żeby w rogach zachować ładne kąty proste.

DSC_0400 DSC_0401

3. Stębnujemy wszystkie brzegi: dół, jeden bok, podkrój pachy, górę, drugi podkrój pachy i drugi bok. Kończymy ryglując szew (przeszywamy przód-tył-przód, zabezpieczając szew przed pruciem).

DSC_0412

4. Przygotowujemy paski. Składamy na pół i zszywamy wzdłuż dłuższego i jednego krótszego boku.

DSC_0421

Zapas materiału w narożniku obcinamy 2 mm od szwu. Odwracamy i rozprasowujemy.

DSC_0425

5. Przyszywamy paski. Węższe u góry, szersze w pasie.

DSC_0431

Wybrałam sposób, który uniemożliwi ewentualne wyrwanie. Niezszytą końcówkę paska zakładam na 1 cm i układam na prawej stronie fartuszka, tak by została zakryta.

DSC_0435 (Kopia 1) DSC_0444

Spinam szpilkami i ostrożnie przeszywam:

DSC_0446

Zostało rozprasować całość i cieszyć się obdarowaniem jakiejś istotki. Mój syn zgodził się nawet zapozować, chociaż pozując głównie skakał :)

DSC_0500 DSC_0481 DSC_0488 DSC_0478DSC_0463

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Jeden wykrój – 4 możliwości. O modyfikacjach gotowego szablonu

Obserwując fora szyciowe, co raz padają pytania o modelowanie gotowych form. Z drugiej strony: wymarzyłam sobie coś, skąd wziąć wykrój. A czasem naprawdę niewiele trzeba – wystarczy podstawowy szablon, na podstawie którego możemy otrzymać pożądany efekt.

DSC_0557

Także dzisiaj będzie o tym, jak z jednego wykroju można uszyć 2 różne bluzy, sukienkę i lekki płaszczyk. W wersji dziecięcej, bo takie było akurat zapotrzebowanie, ale podstawowe zasady są uniwersalne, również w szyciu dla dorosłych.

Baza: wykrój na bluzę z kapturem z rękawem raglanowym, z bloga Brindille & Twing (polecam również wykrój na podstawowy t-shirt!)

1. Bluza z zamkiem bez kieszeni

Wystarczyło skroić przód z oddzielnych części, z zapasem na zamek (ok. 1,5 cm). Uszyłam  pod koniec ubiegłego lata, dopiero teraz jest w użytku i jeszcze trochę z niego nie wyjdzie :)

DSC_0563

2. Bluza bez kaptura

Pojawiła się niedawno i wzbudziła trochę entuzjazmu, szczególnie u Bunia :) Zamiast kaptura zrobiłam szerszą plisę ze skosu.

DSC_0569

3. Sukienka

Powstała z okazji wyszywania resztek zapasów. Chciałam nadać jej linię A, dlatego poszerzyłam wykrój od wycięcia pach i zaokrągliłam dół. Zamiast kaptura – lamówka z tego samego materiału. Z racji, że szyłam z materiału nierozciągliwego, a wykrój dedykowany jest dla dzianin, w jednym ze szwów zostawiłam kilku centymetrowe pęknięcie, zapinane na guziczek. Dodatkowo kieszonka z przodu, bo czegoś mi jeszcze brakowało.

DSC_0572 DSC_0578

4. Płaszczyk

Tym razem kaptur się przydał :) Z widocznych modyfikacji nastąpiło: z tyłu dodanie kontrafałdy, a z przodu zapasu na zapięcie na guziki, które jeszcze się nie wybrały :) Wymodelowałam dół – przedłużyłam ok. 8 cm z tyłu, tworząc jedną płynną linię z krótszym przodem.

DSC_0581  DSC_0584DSC_0587

Jak widzicie – warto mieć sprawdzone, dobrze skonstruowane szablony, z których można wiele wyczarować. Oczywiście metodą prób i błędów, bo chociaż nie każde kombinowanie się udaje (możecie poczytać o tym tutaj), to jest naprawdę dobrą lekcją. Ogranicza nas tylko wyobraźnia!

Co można uszyć z pół metra materiału? Przydatne wykroje do pobrania

Zobaczyłam go przy okazji robienia zakupów. Zupełnie przypadkiem wypatrzyłam między rybkami i innymi misiami. Wpadł mi w oko, taki ładny, moro, idealny dla Bunia. Gdy przyszedł po raz drugi podbił moje serce. Materiał, o którym mowa to dresówka (240 g/m) ze sklepu Mamototo.pl, której miałam  pół metra i wykorzystałam na 100%. A że Bunio już rozmiaru słusznego (92 cm), łatwo  nie było. Zobaczcie, co można uszyć z pół metra dresówki.

Po pierwsze: bluza

Wykorzystałam wykrój, z którego powstała już ta bluza. Zrezygnowałam tylko z kaptura, Bunio ma awersję do nakładnia go na głowę, a ja do chowania go pod kurtką (kaptura, nie Bunia). Szyjąc tę bluzę przekonałam się o wyższości plisy dekoltu skorojonej ze skosu. Wszywałam ją trzy razy, zanim poczułam satysfakcję. Ale w końcu nastąpiło szczęśliwe zakończenie.

Po drugie: czapka

Najprzyjemniejsza część całej operacji. Wykrój, sprawdzony przez wielu szyjących, możecie znaleźć na blogu TrzyMamy.pl. Tylko kroić i szyć – polecam!

Po trzecie: komin

Jego szerokość powinna być 2-3 cm większa niż szerokość czapki. Zdecydowałam się na dwie warstwy, moro i beżową dzianinę. Rozum podpowiadał: tyle tutków, sprawdź jak się za to zabrać i zszyć obie warstwy w sposób sensowny. Serce jednak się pospieszyło i nastąpiło prucie. Ale w końcu wyszło.

Tak więc jeśli się zastanawiacie, czy szycie dla dzieci może być oszczędnością – zdecydowanie tak! Czy ktokolwiek kupiłby cały zestaw za kwotę 17 zł? :)

Ps. Zostało tyle:

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Szybkie porządki w torbie, czyli piórnik DIY w pół godziny – tutorial szycia

Ty też nosisz w torbie połowę swojego życia? To że nie mogę znaleźć telefonu czy kluczyków do auta, uważam za zdrową normę. Ale jeśli przez kilka minut poszukuję jednego z dwudziestu długopisów – wiem, że idę w niebezpiecznym kierunku. Dlatego też postanowłam uszyć sobie piórnik. Tak, piórnik. Nie widziałam, że po skończeniu edukacji jeszcze mi się przyda, ale jestem znów w przedszkolu, także… :)

Krojenie

Potrzebujemy dwóch kawałów materiału o wymiarach 24×15 cm oraz zamka o długości 20 cm.

Szycie

1. Zamek jest kilka cm krószy niż odpowiadający mu bok tkaniny. Doszywamy małe prostokąty, o szerokości równej szerokości zamka.

2. Doszywamy zamek do warstwy zewnętrznej. Przypinamy szpilkami, układając zamek prawą stroną na prawej stronie materiału i stębnujemy jak najbliżej ząbków. Powtarzamy dla drugiej strony. Rozprasowujemy.

3. Doszywamy warstwę wewnętrzną. Materiał układamy prawą stroną do środka – do lewej strony zamka, jak na zdjęciu poniżej:

Drugą stronę warstwy wewnętrznej znów układamy prawą stroną do środka, zostawiając otwór na wywinięcie.

4. W tym momencie powinniśmy otrzymać dwa tunele połączone zamkiem:

Składamy na pół, tak aby zamek był równo w połowie i zszywamy 1 cm od brzegów. Wywijamy na prawą stronę, zszywamy ręcznie otwór i rozprasowujemy całość.

I koniec :) Od teraz w torbie zapanuje ład i porządek, a wszystkie dzienniki będą uzupełnione na czas!

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!