Żyrafy do szafy! Wykrój do pobrania PDF + tutorial szycia

Pamiętacie dinozaura? Uszyty na specjalne życzenie Bunia, miał tylko jeden mankament. Mój syn się zdziwił, że ma tylko 2 nogi, przecież powinien mieć 4, jak on będzie chodził? Wtedy udało mi się wybrnąć z twarzą, ale już wiedziałam, że era zabawek 2D odeszła bezpowrotnie. Czas iść dalej i zacząć tworzyć w trójwymiarze!

Żyrafa jest na tyle uniwersalna, że może być prezentem zarówno dla trzylatka, jak i niemowlaka. Do tego jej urok osobisty powala niejednego gagatka – przetestowane na własnym dziecku! :)

Krojenie

Do uszycia żyrafy będziemy potrzebować wykroju, który możecie pobrać w formacie PDF (pamiętaj, że jest on przeznaczony tylko do celów prywatnych):

Żyrafa 1
Żyrafa 2
Żyrafa 3

Użyłam tkaniny bawełnianej oraz kawałków tasiemek i gumki – dobry sposób na posprzątanie zapasów :) Kroimy według wykroju:
- część główna tułowia 2 razy,
- nogi 2 razy,
- stopy 4 razy,
- uszy 4 razy.

Szycie:

***Podana kolejność jest wynikiem zastosowania metody prób i błędów. W pierwszej wersji otwór na wywinięcie zostawiłam na brzuchu, jednak jest to na tyle strategiczne miejsce, że przy intensywnym użytkowaniu szew ręczny może się nieestetycznie rozchodzić. Lepiej otwór zostawić na wewnętrznym szwie jednej nogi – sprawdziłam :) Do uszycia wystarczy nam najprostsza maszyna domowa, szyjemy dość gęsto ustawioną stębnówką (u mnie długość ściegu na poziomie 2).

1. Na początku zszywamy nogi, tak jak na zdjęciu:

2. Łączymy nogi z częściami głównymi. Układamy na jednej części głównej nogi i zszywamy:

Na jednej z nóg zostawiamy kilkucentymetrowy otwór do wywinięcia.

3. Przyszywamy stopy. Dobrze spinamy szpilkami, a jeśli mimo to nie wychodzi równo – spróbuj najpierw przestębnować ręcznie, potem na maszynie.

4. Na grzebiecie układamy tasiemki i spinamy szpilkami.

Przyszywamy blisko brzegu, tylko dla ustabilizowania całości:

5. Zszywamy ze sobą części główne:

Pamiętaj, by ponacinać zapasy szwów na łukach, m. in. między nogami, na głowie, pod pyskiem.

6. Wywracamy, rozprasowujemy, wypełniamy kulką silikonową i zszywamy otwór ręcznie.

7. Zszywamy ze sobą parę uszu i nacinamy zapasy szwów:

Ręcznie zszywamy ostatni brzeg ucha, nadmiar materiału chowając do środka.

Ściągamy lekko i przyszywamy do głowy (miejsca wszycia można sobie zaznaczyć wcześniej kredą krawiecką, ołówkiem lub znikającym mazakiem do tkanin).

8. Oczy możemy zrobić na kilka sposobów: guziki (wersja dla trzylatków), wycięte kółka z filcu lub zwykłe supełki z nitki. Wybrałam opcję ostatnią, ponieważ żyrafowy odbiorca dopiero niedawno się urodził:

Teraz możemy z dumą spojrzeć na nasze dzieło! :) Jako modyfikację, na grzbiecie można umieścić materiałową falbankę, tak jak w moim pierwowzorze:

Tak prezentuje się trójwymiarowa żyrafa, która stanowi część wyprawki Matiego – coś czuję, że jeszcze wiele żyraf przede mną! :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Niemowlęca wyprawka Rudej. Część II – zabawki do maty lub girlandy DIY + wykrój do pobrania PDF

Lato jest, jakie jest – nic nie da się zrobić, oprócz usilnej wiary i nadzei w słoneczne jutro. A gdyby jutro znów padało, to możecie poprawić sobie humor i uszyć takie tam małe piękności. Użyłam ich do ozdobienia maty edukacyjnej z poprzedniego wpisu, ale mam jeszcze misterny plan zadomowić balony przy grającej karuzeli do łóżeczka. A dla kolejnego niespodziankowego dziecka powstanie girlanda z balonów, o!

Poniżej znajdziecie szablony do pobrania z Onet Dysku w formacie PDF, gotowe do wydrukowania w warunkach domowych. Szablony mają uwzględnione zapasy na szwy.
zabawki do maty 1
zabawki do maty 2

Szycie:

1. Gwiazdka – wycinamy dwa razy, z podwójnie złożonego materiału.

Na górze możemy umieścić tasiemkę. Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na jednym ramieniu nieduży otwór.

Nacinamy wszystkie wewnętrzne rogi, prostopadle do szwu oraz szczyty ramion, czyli rogi zewnętrzne, ścinając nadmiar materiału. Dzięki temu po wywinięciu gwiadka nie będzie się marszczyć.

Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

2. Księżyc – wycinamy podwójnie.

Na szczycie umieszczamy pętelkę z tasiemki.

Składamy prawymi stronami do środka i zszywamy, zostawiając na łuku wewnętrznym otwór na wywinięcie. Ścinamy narożniki, tak by nie uszkodzić szwu, wywracamy na prawą stronę.

Wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

3. Balon – wykrój wycinamy 6 razy.

Zszywamy boki 3 kolejnych części, tak by powstały dwie identyczne połówki.

Na dole umieszczamy kilkucentymetrowy kawałek tasiemki, który będzie udawał kosz balonu.

Składamy jest prawymi stronami do środka.

Możemy ściąć narożniki, ostrożnie by nie uszkodzić szwu.

Zszywamy, zostawiając otwór na wywinięcie. Odwracamy na prawą stronę, wypełniamy kulką silikonową i ręcznie zszywamy otwór.

Teraz Wy też możecie uszczęśliwić jakąś przyszłą mamę. Oraz dziecko, oczywiście :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Niemowlęca wyprawka Rudej. Część I. – mata edukacyjna DIY

Przy moim dziecięciu bieg wydarzeń był tak szybki (generalnie półtorej tygodnia zamiast 9-ciu miesięcy ciąży), że nie zdążyłam nawet pomyśleć o wyprawce dla Bunia. Dlatego radość moja była wielka, gdy znajoma zrobiła nam wszystkim mega niespodziankę i poprosiła o pomoc w szyciu wyprawki. Dlatego przed Wami i przede mną kilka części Rudej wyprawki. Let’s go! :)

Przyszła mama nie przepada za wszelkimi misiami – pysiami (poza tym, niemowlaki widzą bardziej czarno-biało, niż różowo-niebiesko). Powstał więc pomysł, by mata edukacyjna zyskała nowe oblicze. Przed wejściem moich nożyczek w drogę, wyglądała mniej więcej tak:

Na pierwszy ogień poszła sama mata. Odprułam wszystkie bibeloty oraz plastkowe klamry, do których przypina się pałąki. Zmierzyłam średnicę i wycięłam z dwóch rodzajów bawełny odpowiednich wymiarów koła. Zszyłam, zostawiając otwór na włożenie wypełnienia. Do warstwy spodniej doszyłam paski z klamrami. Niestety pośpieszyłam się trochę i musiałam zrobić to ręcznie – lepszym pomysłem było przyszycie ich przed złączeniem obu warstw. Uczcie się na moich błędach :)

Pałąki obszyłam minky – mimo mojej nieskrywanej niechęci i konieczności odkurzania po bliższym spotkaniu. Specjalnie wybrałam coś elastycznego -  musiałam w końcu zszyć, wywinąć i naciągnać 150 centumetrów tunelu. W odpowiednich miejscach doszyłam wstążki. Oba pałąki połączyłam troczkiem z bawełny.

Potem nastąpiła najprzyjemniejsza część, czyli ozdobienie maty. Ale o tym w następnym wpisie :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Plecak worek z króliczymi uszami – wykrój PDF do pobrania + tutorial szycia

Znów zostałam pokonana przez technikę. Okrutna i podstępna, wymierzyła mi cios między żebra, zostawiając tylko łzy i poczucie pustki. Ale od początku – z myślą o dwóch cudownych królewnach, postanowiłam uszyć worki z uszami królika.

Ochoczo zabrałam się do pracy, uzbrojona w pomysł, akcesoria i materiały oraz aparat (tak, tak, mój niezbędnik przy szyciu). Po kilku dniach, po zgraniu zdjęć okazało się, że połowy nie ma! No po prostu nie ma. Wyparowały, jak niedawno Buniowa obcinaczka, który wymyślił, że paznokci obcinać nie będzie, bo ma plan wdrapania się na drzewo niczym wiewiórka, więc pazurki są mu niezbędne. A rodzice wiedzą, że kłótnia ze zmęczonym trzylatkiem przypomina rozmowę z człowiekiem pod silnym wpływem mocnego trunku, więc pod okryciem nocy robię swoje.

A więc z małym smuteczkiem zrobiłam Wam tutorial z niepełną ilością zdjęć, postaram się zastąpić obraz obrazowym opisem.

Krojenie

Potrzebować będziemy następujących elementów (podane wymiary nie zwierają zapasów na szwy!!):
- część główna o wymiarach 28×36 cm (x2),
- podszewka o wymiarach 28×36 cm (x2),
- tunel na sznurek o wymiarach 6×28 cm (x2),
- troczki do zaczepienia sznurka o wymiarach 2×18 cm (x1, potem podzielimy go na dwie części),
- uszy, które można skopiować z wykroju tutaj, po jednej parze z materiału głównego, minky oraz flizeliny lub innego usztywnienia.

Osobiście darzę minky totalną antypatią, sztuczne to, szyje się syfiąc naokoło niemiłosiernie, ale czego nie robi się z okazji Dnia Dziecka?

Szycie

1. Uszy
Bawełnę usztywniamy flizeliną. Spinamy z minky prawą stroną do wewnątrz i zszywamy stębnówką.

Ścinamy róg, 2 milimetry od ściegu.

Odwracamy na prawą stronę, rozprasowujemy.
*** Wprawne oko może dostrzec, że moje uszy są skrojone ze skosu, a nie zgodnie z kierunkiem nitki tkaniny. Zrobiłam to ze względu na wzór, nie jest to wymagane. Do wywrócenia na prawą stronę wystarczy elastyczność drugiej warstwy, czyli minky.

2. Troczki
Wyciętą część składamy 4 razy, prawą stroną na zewnątrz, tak by brzeg tkaniny schował się do środka. Możemy spiąć szpilkami i przestębnować blisko brzegu.

Gotowy troczek dzielimy na dwie części.

3. Część główna (tu niestety aparat ukradł kilka zdjęć z karty pamięci) :(
Obie części składamy prawą stroną do wewnątrz. W pierwszej kolejności zszywamy dół. Otwieramy i blisko szwu układamy troczki, tak by utworzyły pętelki skierowane do środka. Przypinamy szpilkami i składamy części prawą stroną do wewnątrz. W miejscu wszycia troczków przeszywamy kilka razy przód-tył w celu wzmocnienia szwu. Wywracamy na prawą stronę i rozprasowujemy.

4. Podszewka
Obie części składamy prawą stroną do wewnątrz. Zszywamy kolejno bok, dół i drugi bok, zostawiając 5 centymetrowy otwór do wywinięcia. Narożniki możemy ściąć (podobnie jak w uszach), uważając by nie naruszyć szwu.

5. Tunel na sznurek
Krótsze boki prostokątów podkładamy, zawijając dwa razy (o 0,5 cm) brzeg materiału i stębnując w odległości ok. 0,3 cm od brzegu. Składamy na pół, prawą stroną na zewnątrz, zaprasowujemy.
*** Mój tunel ma 4 cm szerokości w dużym worku oraz 2 cm w małym. W pierwszej wersji to trochę za dużo, w drugiej minimalnie za mało. W tutorialu jest on z miętowej bawełny, ale zmieniłam go potem na biało-szare paski, ze względu na moje poczucie estetyki  :)

6. Całość
W pierwszej kolejności na części głównej worka umieszczamy uszy – symetrycznie względem linii środkowej, w odległości 3 cm od siebie. Spinamy szpilkami.

Dodajemy tunele (pilnując, by koniec każdego z nich wypadł równo ze szwem bocznym części głównej worka).

Zszywamy stębnówką lub zygzakiem w odległości 0,5 cm od brzegu (będzie szew pomocniczy, by wszystko nam się nie rozjechało).

Dodajemy podszewkę, którą spinamy z workiem, prawymi stronami do środka (znów pilnujemy szwów bocznych).

Zszywamy 1 cm od brzegu. Tak powstały twór wywracamy na prawą stronę przez pozostawiony wcześniej otwór.

Rozprasowujemy wszystko, wkładamy podszewkę do wewnątrz. Z pomocą agrafki wciągamy sznurek: przez jeden i drugi tunel oraz troczek.

I możemy cieszyć się efektem końcowym! U mnie powstały aż dwa, z racji że księżniczki różnią się wiekowo, ale oba przywołują emocje, których matki synów doświadczają zdecydowanie za rzadko. Dobrze, że zawsze znajdzie się jakaś dziewczynka do obszycia! :)

Świąteczny last minute, czyli fartuszek dla dziecka DIY – wykrój + tutorial szycia dla początkujących

Święta w tym roku mają inny wymiar. Postanowiliśmy zrezygnować z całej bieganiny i skupić się na odpoczynku. W końcu tyle się dzieje, tydzień za tygodniem mknie w tempie szalonego strusia emu, a wizja październikowych wakacji blado majaczy na horyzoncie codzienności. Tak więc znalazł się czas na szycie, bo co to za życie bez szycia? A z potrzeby malowania jajek powstał fartuszek dla Bunia. Uszycie go zajmuje niecałą godzinę (łącznie z krojeniem), a tutorial pisałam z myślą o początkujących, którzy dopiero zasiadają do maszyny. Do dzieła! :)

Krojenie

Wykrój rysujemy na papierze lub bezpośrednio na materiale według schematu (wszystkie wartości są już podane z zapasem na szwy):

Dodatkowo:

  • 2 plisy ze skosu o szerokości 4 cm i długości równej podkrojowi pachy (u mnie 28 cm),
  • 2 paski 10×50 cm,
  • 2 paski 9×50 cm.

Szycie

1. Podkrój pach. Zaprasowujemy na pół plisę ze skosu.

Układamy na prawej stronie materiału, spinamy szpilkami lekko naciągając (by po odwróceniu nie utworzyła się falbanka).

Stębnujemy, obrębiamy brzegi overlockiem lub zygzakiem. Odwracamy i rozprasowujemy.

2. Zaprasowujemy brzegi. Najładniej będzie, gdy zrobimy to podwójnie (za każdym razem zaprasowując założenie na pół centymetra). Góra, dół i boki – uważamy, żeby w rogach zachować ładne kąty proste.

3. Stębnujemy wszystkie brzegi: dół, jeden bok, podkrój pachy, górę, drugi podkrój pachy i drugi bok. Kończymy ryglując szew (przeszywamy przód-tył-przód, zabezpieczając szew przed pruciem).

4. Przygotowujemy paski. Składamy na pół i zszywamy wzdłuż dłuższego i jednego krótszego boku.

Zapas materiału w narożniku obcinamy 2 mm od szwu. Odwracamy i rozprasowujemy.

5. Przyszywamy paski. Węższe u góry, szersze w pasie.

Wybrałam sposób, który uniemożliwi ewentualne wyrwanie. Niezszytą końcówkę paska zakładam na 1 cm i układam na prawej stronie fartuszka, tak by została zakryta.

Spinam szpilkami i ostrożnie przeszywam:

Zostało rozprasować całość i cieszyć się obdarowaniem jakiejś istotki. Mój syn zgodził się nawet zapozować, chociaż pozując głównie skakał :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!