Marchewkowe dinozaury, czyli bluza dziecięca – wykrój do pobrania PDF

Działamy! Po świątecznym resecie i poświątecznym zawirowaniu w pracy, jestem :) A to dlatego, że nieogarnięcie me sięgnęło szczytu i zapomniałam o Dniu Marchewki.

Tzn. pamiętałam, ale… Dlatego, żeby dziecko me było choć trochę pomarańczowe, szybko usiadłam do maszyny i powstała bluza z dinozaurami. Mało marchewkowe zwierzęta, ale znając upór mojego dziecka, musiałam znaleźć coś ciekawego :) 

Pod ostrze nożyczek poszła moja stara bluza do biegania (z czasów, gdy jeszcze biegałam) oraz kawałek bawełny z nadrukiem. Przy okazji postanowiłam wypróbować znaleziony niedawno wykrój, który za darmo możecie ściągnąć tutaj. Polecam, szybko i łatwo + instrukcja obrazkowa :)

Najpierw obcięłam ściągacze, które potem wykorzystałam ponownie. Po skrojeniu poszczególnych części postanowiłam, że lewa strona stanie się prawą.

Zaczynamy od zszycia szwów ramion. Na płasko wszywamy rękawy (taki zabieg możemy zrobić tylko i wyłącznie przy dzianinach). Układamy dinozaurowe aplikacje, wcześniej podklejone flizeliną, przypinamy szpilkami i przyszywamy gęsto ustawionym zygzakiem. Zszywamy szwy boczne.

Na koniec wykańczamy odzyskanymi ściągaczami dół, rękawy i wycięcie dekoltu. Ściągacze zawsze muszą być ok 1-2 cm krótsze niż odpowiadające im części materiału.

I jak zawsze – cieszymy się efektem końcowym! :)

Mini szycie, część III. Rękawice kuchenne na odstresowanie wieczorne

Jak wygląda blogowanie, ale tak naprawdę? 20 minut szycia, 2 godziny pisania :) Ale mam dziś dla Was coś tak mega przyjemnego, że można zapomnieć o wszelkich trudach i znojach codzienności. Kolejny odcinek mini szycia. Ta dam! Dziś szyjemy rękawice kuchenne! :)

Jak zwykle wykorzystałam to, co było pod ręką:

Zużycie materiału – potrzebujemy 4 kawałków materiału w rozmiarze 22 x 35 cm. W dowolnej konfiguracji kolorystycznej. Warto jednak pamiętać, by jedna warstwa była izolacją wysokiej temperatury (gruba dresówka, polar, frotte). W gotowych produktach można znaleźć owatę, jednak osobiście nie polecam – słabo chroni przed gorącym, a pod wpływem gorącej temperatury traci wygląd i właściwości.

Krojenie – według zamieszczonego wykroju. Dodajemy tylko zapasy na szwy i jedziemy :) Pamiętaj o sprawdzeniu skali na wydruku!

cz. I + cz. II

Szycie:

1. Zaczynamy od warstwy wierzchniej. Składamy prawymi stronami do siebie i zszywamy. Warto ustawić dość gęstą stębnówkę. Strategicznym punktem jest kąt ostry u podstawy kciuka. Na wyciętej już tkaninie zaznaczamy jak głęboko ma sięgać szew. Gdy dochodzimy do tego miejsca, wbijamy igłę w materiał, podnosimy stopkę w górę i przekręcamy o ok. 90 stopni. Następnie robimy tylko jeden szew (do kolejnego wbicia się igły w materiał), znów podnosimy stopkę w górę i przekręcamy zgodnie z dalszym biegiem szwu:

2. Teraz drugi strategiczny moment. Musimy naciąć zapas szwu, by po wywróceniu na prawą stronę nie mieć falbanki. Nacinamy, zostawiając 2 mm do linii szwu.

Powinno wyglądać to tak:

Jeśli posuniemy się za daleko, to po kilku dniach używania będzie tak:

3. Nacinamy również wszystkie łuki, uważając by nie uszkodzić szwu.

4. Zszywamy warstwę wewnętrzną. Zostawiamy otwór. Nacinamy podobnie jak w poprzednich punktach.

5. Składamy obie warstwy prawymi stronami do siebie. Jeśli chcemy, dodajemy haczyk do zawieszenia (użyłam szlufki od spodni). Spinamy szpilkami i zszywamy i wywracamy na prawą stronę. Rozprasowujemy i zszywamy otwór.

Gotowe ;) Zostawiam Wam kilka zdjęć i przypominam nieśmiało o konkursie na Facebook’u!

Plany ubraniowe na sezon jesienno-zimowy – darmowe wykroje do pobrania!

Magia nowego fotela, deszczowa pogoda i podziębione dziecko w domu nie sprzyja siedzeniu przy maszynie w mojej oazie ciszy i spokoju. Czujemy się dzisiaj tak:

Ale nie próżnuję, planuję i szukam, więc pokażę Wam moje pomysły na poskromienie jesienno-zimowej garderoby.

Do podstawowych jeansów i ciepłego swetra zawsze przyda się ciekawa bluzka – koniecznie wzorzysta. Fason do wyboru, do koloru: podstawowy t-shirt, z obniżonym ramieniem lub z dużą zakładką z przodu. Na bazie tych wykroi możesz szaleć, szczególnie dwa pierwsze są u mnie w ciągłym użyciu – po odpowiednim przedłużeniu w prosty sposób będą sukienką :)

Do tego koniecznie bluza, z ciepłym szerokim golofowym kołnierzem, idealna dla takich zmarźlaków jak ja!

Z dołami niestety nie poszaleję. Z racji pracy i trybu życia jeansy i dresy są podstawą mojej szafy. Wpadł mi kiedyś jednak wykrój, który nie daje o sobie zapomnieć: uwielbiam ten fason spodni! Zdaję sobie sprawę, że jest to kwestia gustu, ale o takowych podobno się nie dyskutuje. Choć ja zawsze jestem otwarta na dyskusję :)

A że „coraz bliżej Święta, coraz bliżej Święta’ i ciężarówka Coca-coli krąży już po internetowej przestrzeni, trzeba zatroszczyć się o jakąś sukienkę. Wybór padł na ten model, który już uszyty czeka na zdjęcia. Do tego niezawodny basic, może uda się wyrobić do końca grudnia?

Na deser zeszłoroczna duma i owoc wzdychań kilku osób, czyli ciepły płaszcz z kapturem. Moja wersja ma podszewkę z polaru, dzięki czemu dzielnie wypełnia swe zadanie w największe zawieje śnieżne (że nie było zimy w tamty roku? A śnieg był? To była i zima) :)

A Wy macie swoje typy na tę (jakże nie uroczą) porę roku? Jeśli macie ciekawe wykroje podzielcie się, razem oswoimy zimę! :)

Wyprawka przedszkolna DIY, cz. II – bluza z raglanem, tutorial i wykrój do pobrania

NIe mogę sobie wyobrazić jesieni bez ciepłej bluzy. Dzięki uprzejmości znajomej z Łodzi dostała mi się w ręce super dresówka, która będzie jeszcze wspomniana w kolejnej części wyprawki. Z pozostałej części powstała bluza z raglanem, okraszona porcją krokodyli.

Wykrój

Darmowy wykrój do pobrania wraz z bardzo przejrzystym tutorialem możecie ściągnąć ze strony: http://blog.brindilletwig.com/2014/10/free-hoodie-pattern/

Jest to wersja bez zamka, dlatego opowiem Wam jak z tego wybrnąć. Niestety będzie dziś bez zdjęć, albowiem te robione telefonem podczas nocnego szycia mają niewielką wartość estetyczną :)

Sycie

1. Przed szyciem podklejamy miejsce wszycia zamka paskami flizeliny. Warto to zrobić, by uniknąć rozciągnięcia materiału podczas wszywania zamka.

2. Zszywamy rękawy z przodem i tyłem bluzy. Spinamy obie warstwy kaptura prawymi stronami do siebie i zszywamy. Rozprasowujemy i jeśli mamy chęć – stębnujemy szwy. Zszywamy boki bluzy.

3. Przyszywamy kaptur do bluzy, ale uwaga – tylko wierzchnią (dresową) część.

4. Doszywamy ściągacze rękawów. Zszyte i zaprasowane na pół ściągacze spinamy z rękawami, układając je wewnątrz rękawa odwróconego na lewą stronę. Zszywamy, rozprasowujemy, możemy przestębnować.

5. Doszywamy ściągacz na dole. I tu też trochę iaczej niż w oryginale – zaprasowaną na pół plisę przyszywamy tylko pojedynczo, druga część zostaje wolna. Dzięki temu będziemy mieć miejsce na schowanie zamka.

6. Dochodzimy do głównego punktu programu, czyli wszycia zamka. Zaczynamy od przypięcia go szpilkami. Szczerze polecam – prawie za każdym razem dziwnym trafem obie strony mi się rozjeżdżają :) Tak było i tym razem, wstępne spięcie pozwala na zniwelowanie ewentualnych różnic. Pamiętamy, by początek i koniec zamka schować w ściągaczu na dole i w odszyciu kaptura na górze. Wszywamy zamek. Ja mam swój sposób: najpierw tuż przy brzegu przeszywam zygzakiem, a potem już „na czysto” stębnówką. Jeśli ci nie wyjdzie za pierwszym razem, nie zniechęcaj się. Do zamków potrzeba praktyki :) Odwracamy, rozprasowujemy.

7. Wykańczamy. Stębnujemy kaptur, obie strony przodu i ściągacz na dole. Ręcznie lub stębnówką przyszywamy wewnętrzną część kaptura.

Przymierzamy na szczęśliwym dziecku i ze spokojem czekamy na jesień. Mimo, że nie jest idealna w 100%, Buniowi się spodobała :)

DSCF0477 DSCF0474 DSCF0473 DSCF0470 DSCF0468

Wyprawka przedszkolna DIY, cz. I – piżama

Eh, lipiec przemknął niepostrzeżenie. Podobnie będzie z sierpniem, a po nim nastanie dzień próby. Gdy okaże się, gdzie cała moja odwaga i opanowanie znajdzie się, gdy Bunio zostanie za drzwiami przedszkola. I pójdzie mój mały w tłum, bez mojego czujnego oka pilnującego, czy mu ktoś przypadkiem przykrości nie chce zrobić. Albo czy on, wiedziony instyktem zbuntowanego dwulatka, nie będzie chciał bronić swojego kawałka podłogi w sposób fizyczny. Tak, wiem, wszyscy to przeżywają. Ja nie wiem jak to zrobić.

W geście oswajania się (no i oswajania Bunia), przygotowujemy wyprawkę przedszkolną już teraz. Na pierwszy ogień idzie piżamka, chociaż nie wierzę, że w naszym przypadku będzie miała zastosowanie praktyczne :)

DSCF0459 DSCF0461

Spodnie uszyłam w najprostszy możliwy sposób, który pokazywałam kiedyś tutaj (jest to jeden z pierwszych wpisów na blogu!). Na dodatek są z odzysku – życie straciła dla nich tysięczna czarna koszulka pracowa M. Skróciłam tylko trochę długość kroku, by były mniej „wiszące”. W pasie cienka gumka, wszysta w spoób haniebny, ale tak to jest jak się kombinuje za mocno, więc Wam nawet nie pokazuję z bliska ;)

DSCF0449 DSCF0442 DSCF0439

Bluzka powstała identycznie jak w przepisie na body, z pomocą wykroju Papavero - dostajemy piękny gotowy do wydrukowania, darmowy szablon. Tylko brać i szyć. Postanowiłam zostawić „podkręcony” dół, który obrzuciłam ściegiem owerlokowym. Podkrój szyi i rękawy wykończyłam w ulubiony sposób, a z boku znalazł się wóz strażacki, najukochańszy pojazd Bunia :)

DSCF0436 DSCF0430 DSCF0425

Tak więc mamy i nie tylko mamy, pogrążone w smutku kończących się wakacji i wizji oddania naszych skarbów pod obce skrzydła, siadajcie do maszyn i twórzcie. Można co któryś szew uronić łzę, jest to (przynajmniej dla mnie) jak najbardziej zrozumiałe.

DSCF0452

Śledźcie nasze poczynania, albowiem niedługo kolejne części wyprawki przedszkolnej! :)