Akcja organizacja! Worek na zabawki DIY – tutorial

Leniwy poranek. Z kubkiem nie do końca jeszcze zimnej kawy otwieram komupter, gdzie z miejsca atakuje mnie hasło reklamowe jakiegoś sklepu: „Marzysz o domu bez bałaganu?” Zaraz, zaraz. Really?! Ktoś jeszcze mnie o to pyta?

W pierwszej chwili, gotowa byłam rzucić wszystko i wznieść ręce ku jedynemu czystemu miejscu w naszym mieszkanu – czytaj: sufit – i krzykąć głośne TAK! Kto, dzieląc przestrzeń życiową z kilkuletnim dzieckiem nie marzy, by przejść przez korytarz, nie wchodząc bosą stopą na klocek Lego? Albo móc położyć się pod kocem, nie mając w nogach śmieciarki, a pod poduszką wozu strażackiego? NIe mówiąc o śmiertelnym zagrożeniu, jakim jest hulajnoga pozostawiona tuż za zakrętem…. Dość! Zawołało me zbolałe serce. Miejsce zabawek jest…. w worku! :)

O mamo, ileż mi to zajęło. Obmyślanie, planowanie i liczenie. A i tak wszystko nie pasowało, wymiar wymiarowi nagle stał się nierówny, prułam kilka razy, nawet maszyna odmówiła posłuszeństwa. Na szczęście chociaż syn był bardziej ogarnięty niż ja, bo od razu zdecydował się na tkaninę i z radością podawał szpilki. Ale po kolei.

Pokażę Wam dziś jak uszyć podręczny worek za zabawki. Tzn. bardziej opowiem, bo koncepcja i ostateczne wykonanie trochę się różnią, więc i materał zdjęciowy nie do końca spójny. A i rozciągnięcie w czasie wyszło spore.

Krojenie

Zdecydowałam się na worek o średnicy 150 cm. W zamyśle miał służyć też jako dywano-mata, stąd taki rozmiar – śmiało można zmniejszyć (niektóre źródła mówią, że 110 cm to już wystarczająco).

Potrzebujemy więc koła o średnicy 150 cm + zapas na szew. Teraz pytanie – jak skroić równe koło? Materiał składamy na pół i znów na pół. Od środka zgięcia odmierzamy długość promienia (w moim przypadku 75 cm) i zaznaczamy. Im gęściej, tym koło będzie bardziej okrągłe. Kroimy w 3 wersjach – część zewnętrzna, wewnętrzna i owata. Na jednej z części naniesiemy nacinki, które później pomogą nam w równomiernym rozłożeniu rączek. Składamy materiał tak jak przy rysowaniu koła i zaznaczamy:

Szycie

1. Obie części wycięte z tkanin składamy prawą stroną do środka. Układamy na owacie i spinamy wszystko razem. Pamiętaj, by całość złożyć w taki sposób, by widzieć nacinki.

2. Zszywamy, zostawiając przerwy między nacinkami, zgodnie ze schematem (pamiętaj o otworze na wywinięcie!):

3. Odwracamy na prawą stronę, lekko rozporasowujemy (mała temperatura, dużo pary, by nie stopić owaty), zszywamy pozostawiony wcześniej otwór na wywinięcie.

4. Sprawdzamy szerokość naszego sznura. Dodajemy trochę luzu i zszywamy tunel – stębnujemy kilka centymetrów od brzegu. Dodatkowo możemy przestębnować ok. 0,5 cm od brzegu na wysokości rączek:

5. W powstały tunel wciągamy sznur. Sprawdzamy, czy swobodnie się przesuwa. Związujemy końcówki sznura i przystępujemy do robienia porządku.

Po skończonej zabawie rach-ciach! Chowamy wszystko razem w wór i cieszymy się czystym salonem. Dzisiaj Bunio postanowił robić za modela, niechęć do ustępstw (zdjęcie piżamy na rzecz ładniejszych zdjęć) jest już bardzo wyraźnie zaznaczona. Ma przed sobą przyszłość chłopak :)

Akcja organizacja! Kosze do pokoju dziecięcego DIY

Kto cierpi z nadmiaru rzeczy po Świętach? :) Po całej gorączce zakupowej nadszedł czas otrzeźwienia. Podrzucam Wam pomysł na bawełniane koszyki – coś, co aktualnie mają w swoich domach chyba wszyscy blogerzy wnętrzarscy i parentingowi. Nie dziwię się im wcale, nie ma praktyczniejszego sposobu na ogarnięcia miliona drobiazgów.

Pomieszczą wszystko – od całej kolekcji aut czy spinek do włosów, po kosmetyki czy książki. I najważniejszy plus – bez probelmu można wrzucić je do pralki. Sprawdzą się nie tylko w wersji dziecięcej, w tajemnicy Wam powiem, że niedługo powstanie nawet egzemplarz salonowy!

Krojenie i szycie

Koszyki szyjemy identycznie jak duży kosz, zmieniamy tyko wymiary i nie robimy rączek – chociaż w sumie czemu nie? :) Na większy koszyk skroiłam kwadrat o boku 22 cm i prostokąt 25×82 cm (zapasy na szwy już wliczyłam), w ilości sztuk 3: tkanina wewnętrzna, owata, tkanina zewnętrzna. Na mniejszy kosz potrzeba nam kwadratu 17×17 cm i prostokątu 18×62 cm, również potrójnie.

Moje egzemplarze strażackie są do przygarnięcia na OLX, także kto pierwszy, ten zagląda tutaj, a tu i tu są również torby bawełniane polecające się do noszenia zakupów! :)

Czasem pytacie mnie, jak łączę to wszystko – szycie i życie. Zazwyczaj w chaosie, czyli jak wygląda nasz backstage, w piżamach o 12 skoro świt :)

Jest Robótka 2016 do zrobienia!!!

Kochani i kochane, dziś wpis nietypowy. Albowiem zapraszam Was do niezwykłego miejsca, pełnego nieoszlifowanych diamentów. Gdzie świat ma inne reguły, takie bardziej humanitarne, a dobre słowo jest na wagę złota. Zapraszam was do Niegowa, do Domu Pomocy Społecznej.

Dlaczego jest to tak szczególny adres, bliski memu sercu, mimo żę nigdy tam nie byłam? Bo cała ta akcja uratowała mi kiedyś Święta. Tak, tak. Wśród całego zamieszania z etykietą obdarowywania i przygotowywania prezentów, którei wzbudzały jakieś dziwne odczucia, niepojęte moim małym rozumem, pojawili się oni. Ludzie, których cieszy otrzymanie dobrego słowa wypisanego w pośpiechu grudniowym. Którzy mają serca wielkie.

Chcecie poczuć znów magię Świąt? Wiem, banał. Ale uwierzcie mi, nie ma przyjemniejszego uczucia w sercu, niż myśl że jedna nasza kartka świąteczna wywoła czyjść uśmiech i nieskrępowaną radość, będzie trzymana w trzęsących się z emocji rękach i czytana rozbieganym, radosnym wzrokiem. Sorry, mnie bardzo łatwo w życiu uszczęśliwić. Szczerością.

Dlatego zapraszam Was do udziału w Robótce. Na czym to polega? Wysyłamy kartki konkretnej osobie (piękny opis wszystkich Dam i Kawalerów jest na stronie), a jeśli chcemy możemy dołączyć jakiś prezent. Tyle. Więcej informacji TUTAJ. Warto, polecam ja – Ewa :)

Lisica, czyli poduszka z uszami nr. 2 – wykrój do pobrania, DIY

Oj uciekł mi ten tydzień niewiadomo gdzie, lenistwo lenistwem, a roboty mnóstwo. Tymbardziej gdy M. cały tydzień w pracy, a Bunio porzucił drzemki dzienne. Tak więc bez zbędnego pisania przedstawiam Wam drugi tutorial przygotowany na akcję szycia poduch dzieciom z Domu Małego Dziecka. O akcji więcej możecie poczytać tutaj: Do Poduszki lub w poprzednim, króliczym wpisie.

Wykrój do pobrania – wystarczy kliknąć w odnośnik, zapisać na dysku i wydrukować :)

lis część I

lis część II

Wykrój po wydrukowaniu można sprawdzić, czy nic nie pomieszało się nam ze skalą wydruku (na pierwszej stronie z boku jest podziałka). Wycinamy i sklejamy ze sobą odpowiednie części. Jeśli chodzi o materiały dla osób początkujących najlepsza będzie zwykła bawełna (nie rozciąga się, dzięki czemu będzie łatwiej szyć), można też pokombinować i użyć np. dresówki. Inwencja twórcza bardzo mile widziana :)

Krojenie

Z pomarańczowej bawełny:

  • panel przedni poduszki – prostokąt 40x40cm,
  • panel tylny poduszki – dwa prostokąty 25x40cm,
  • uszy – 1x z podwójnie złożonego materiały (można śmiało zaszaleć i jedną parę zrobić białą lub we wzorki).

Z białej bawełny:

  • policzki – 2x z podwójnie złożonego materiału,
  • uszy – 1x z podwójnie złożonego materiału.

Dodatkowo:

  • oczy i nos z czarnego filcu (opcjonalnie polar lub inny materiał, który nie będzie się strzępił – dzięki temu zaoszczędzimy sobie sporo pracy),
  • uszy z owaty (1 para).

Szycie:

1. Panel przedni

Będzie bardzo podobnie jak w poprzedniej wersji (po dokładniejsze instrukcje odsyłam TUTAJ). Po zszyciu policzków, wywróceniu i rozprasowaniu, naszywamy je na panel przedni poduchy. Dodajemy oczy i nos, stębnujemy.

IMG_20160506_163824[1]

Na policzkach rysujemy wąsy – trzy linie, symetryczne względem siebie. Stębnujemy je ręcznie lub maszynowo – warto, by były widoczne (u mnie potrójna stębnówka, ale można po prostu delikatnie przeszyć tą samą linię 2-3 razy). Mimo, że wcześniej nie planowałam, dodałam też zarys pyszczka, jakoś tak sympatyczniej to wygląda :)

IMG_20160506_163756[1]

2. Uszy

Tym razem polecam użycie owaty (lub inaczej ociepliny). Wycięte z materiału uszy układamy prawymi stronami do siebie. Tak złożone kładziemy na wycietej warstwie ociepliny, spinamy razem i zszywamy.

IMG_20160506_163906[1]

Przed wywróceniem na prawą stronę, możemy delikatnie ściąć sam czubek, tak by nie uszkodzić szwu. Wywracamy na prawą stronę, delikatnie rozprasowujemy (mała temperatura, dużo pary) i spinamy, tworząc zakładki. Dzięki temu nasze uszy mają formę 3D :)

IMG_20160506_163851[1]

Gotowe przypinamy szpilkami do panelu przedniego.

IMG_20160506_163727[1]

3. Panel tylny

Wykańczamy jeden dłuższy bok każdego kawałka, np. przez przestębnowane potrójne podwinięcie. Układamy obie części na panelu przednim, prawymi stronami do środka. Powstanie nam zakładka, przez którą będzie można włożyć poszewkę na poduszkę. Zszywamy całość stębnówką, pamiętając by zabezepieczyć uszy (wystarczy przeszyć w tym miejscu dwa – trzy razy), ponieważ będą narażone na szególne traktowanie :) Dodatkowo obrębiamy boki, przycinamy wszystkie nitki, wywracamy na drugą stronę. Rozprasowujemy szwy.

Zdjęć z modelem brak, albowiem się zbuntował (proszę, niech ktoś mi powie kiedy mija bunt dwulatka?). Moja wersja wyszła podwójnie lisia, bawełna którą widzicie na zdjęciu skradła moje serce, jest urocza :)

DSCF9858

W kolejnym egzemplarzu na pewno podniosę trochę nosek, buźka wyszła trochę za nisko.

DSCF9887DSCF9875

Kochani, zostawiam Was z dwiema poduchami i gorącą prośbą o wsparcie akcji. Są to tylko przykładowe propozycje, które możecie potraktować jako bazę do kolejnych pomysłów. A jeśli wydają się Wam za trudne do uszycia, możesz skorzystać np. z tutorialu na poduszkę gwiazdkę. Pamiętaj – każdy, nawet najprostszy egzemplarz, bardzo się liczy. Dobrego tygodnia! :)

Królicza poduszka z uszami ku dobrym snom – wykrój do pobrania, DIY

Uwielbiam szyć na takie akcje. Jak można zrobić komuś coś miłego, zupełnie bezinteresownie. Gdy dowiedziałam się o akcji „Do poduszki”, postanowiłam trochę pomóc. I tak, z rozmowy z organizatorką, panią Dorotą, narodził się pomysł poduszek z uszami. Tak więc drogie i drodzy oddaję w Wasze ręce tutorial z wykrojem do pobrania, który można wydrukować w domu i mieć ułatwione zadanie. Dodatkowo poniżej znajdziecie dokładną instrukcję szycia, tak by chętne osoby początkujące dały sobie radę. A osoby zaawansowane zapraszam do eksperymentowania i modyfikowania. Na wszelkie pytania chętnie odpowiem, doradzę i pomogę w miarę możliwości.

Wykrój do pobrania – wystarczy kliknąć w odnośnik, zapisać na dysku i wydrukować :)

królik część I

królik część II

Wykrój po wydrukowaniu można sprawdzić, czy nic nie pomieszało się nam ze skalą wydruku (na pierwszej stronie z boku jest podziałka). Wycinamy i sklejamy ze sobą odpowiednie części. Jeśli chodzi o materiały dla osób początkujących najlepsza będzie zwykła bawełna (nie rozciąga się, dzięki czemu będzie łatwiej szyć), można też pokombinować i użyć np. dresówki. Inwencja twórcza bardzo mile widziana :)

Krojenie

Z szarej bawełny:

  • panel przedni poduszki – prostokąt 40x40cm,
  • panel tylny poduszki – dwa prostokąty 25x40cm,
  • uszy – 2x z podwójnie złożonego materiały (można śmiało zaszaleć i jedną parę zrobić białą lub we wzorki)

Z białej bawełny:

  • policzki – 2x z podwójnie złożonego materiału

Dodatkowo:

  • oczy i nos z czarnego filcu (opcjonalnie polar lub inny materiał, który nie będzie się strzępił – dzięki temu zaoszczędzimy sobie sporo pracy)
  • uszy z owaty lub flizeliny (1 para)

IMG_20160429_161052[1]

Szycie

1. Panel przedni

Zszywamy ze sobą policzki, składając materiał prawą stroną do prawej. Jest to rozwiązanie nietypowe, ponieważ zazwyczaj wystarczyłoby skroić tylko jedną część i przyszyć jako aplikację (TUTAJ jest to świetnie opisane), jednak biała bawełna ma jeden minus – jest dość cienka i przebija kolor/wzór materiału pod spodem. Dlatego też postanowiłam zszyć dwie takie same części i wywrócić na prawą stronę. Konieczne jest nacięcie zapasu materiału w „dołku”, tak by po odwróceniu nic nie nie marszczyło. Musimy to robić baaaardzo ostrożnie, by nie uszkodzić szwu.

IMG_20160429_161112[1] IMG_20160429_161125[1]

Odwrócone policzki rozprasowujemy dokładnie, przypinamy szpilkami do panelu i stębnujemy blisko krawędzi.

IMG_20160429_161140[1]

Układamy nos i oczy, spinamy szpilkami. Przyszywamy stębnówką. Osobom początkującym (sama często tak robię) proponuję najpierw przyszyć te elementy ręcznie, potem maszynowo – dzięki temu unikniemy niespodzianek po drodze :)

IMG_20160429_161219[1]

Ołówkiem lub kolorową kredą krawiecką rysujemy pyszczek, dzięki temu nasz królik nabierze optymistycznego wyrazu. I teraz są dwa rozwiązania – wyszywamy ręcznie (najlepiej igłą nawleczoną podwójnie złożoną nitką) lub maszynowo (warto wybrać jakiś grubszy ścieg niż tradycyjną stębnówkę. Ja użyłam elastycznej, potrójnej stębnówki. Jeśli nie mamy takich opcji, wystarczy przeszyć dwa – trzy razy te same kontury).

IMG_20160429_161436[1]

Policzki ozdabiamy, robiąc pyszczkowe piegi. Nawlekamy podwójnie igłę do szycia ręcznego (tak by wyszły nam 4 nitki). Wkłuwamy się od spodu na prawą stronę, zawiązujemy supełek tuż przy materiale, potem jescze jeden supełek i wkłuwamy igłę w tym samym miejscu, kończąc pieguska. Powtarzamy kilka razy, w dowolnym układzie.

IMG_20160429_161341[1] IMG_20160429_161448[1]

2. Uszy

Powinny być trochę sztywniejsze. Taki efekt możemy uzyskać wszywając owatę lub podklejając jedną parę uszu flizeliną. Ja wybrałam owatę. Układamy wycięte z materiału uszy prawymi stronami do środka, ukaładamy na owacie, spinamy szpilkami. Zszywamy. przed wywróceniem możemy lekko obciąć rogi na górze. Odwracamy, rozprasowujemy (owatę prasujemy małą temperaturą i dużą ilością pary), stębnujemy 0,5cm od brzegu.

IMG_20160429_161500[1] IMG_20160429_161520[1]

IMG_20160429_161536[1]

Uszy przypinamy do panelu przedniego i przyszywamy bardzo blisko krawędzi, dobrze zabezpieczając końce ściegu.

IMG_20160429_161548[1]

3. Panel tylny

Wykańczamy jeden dłuższy bok każdego kawałka, np. przez przestębnowane potrójne podwinięcie. Układamy obie części na panelu przednim, prawymi stronami do środka. Powstanie nam zakładka, przez którą będzie można włożyć poszewkę na poduszkę. Zszywamy całość stębnówką, pamiętając by zabezepieczyć uszy (wystarczy przeszyć w tym miejscu dwa – trzy razy), ponieważ będą narażone na szególne traktowanie :) Dodatkowo obrębiamy boki, przycinamy wszystkie nitki, wywracamy na drugą stronę. Rozprasowujemy szwy.

IMG_20160429_161606[1] IMG_20160429_161636[1]

I takim sposobem/cudem dobrnęliśmy do końca. Mimo, że cała sprawa może się wydawać skomplikowana, w rzeczywistości dla osób, które już jako tako szyją, zajmie około godziny. Poszewki na poduszki będą prezentem dla dzieci z Rodzinnych Domów Dziecka. Po więcej informacji odsyłam Was do strony Do Poduszki.

Jak zawsze wszelkie sugestie mile widziane, a dla zaintresowanych udziałem w akcji chętnie odpowiem na pytania, jesli trzeba to pomogę lub doradzę (@ w zakładce Współpraca). A na koniec – gdy tylko Bunio zobaczył z rana poduchę, już postanowił że będzie Jego. Dał królikowi nawet miejsce na swoim stołku, na którym nawet ja nie zazwyczaj nie mogę usiąść. Nic, trzeba będzie szyć kolejne :)

DSCF9768 DSCF9778 DSCF9791 DSCF9796 DSCF9812  DSCF9825DSCF9821