Zimo, możesz przychodzić. Rękawiczki dziecięce – tutorial + wykrój do pobrania PDF

Mój syn wszedł w okres, w którym zakup odpowiednich rękawiczek graniczy z cudem. Takie z jednym palcem – za małe, a normalne „palczaste” za duże i za trudne do samodzielnego nałożenia. Co więc robi w takiej sytuacji matka szyjąca? Po odwiedzeniu 3 sklepu w myślach wyraża swoje zdanie, a po powrocie do domu siada do maszyny. Szyje od razu 3 pary, bo przecież dziecku się przyda! :)

DSC_0819

Po przeszukaniu internetu nie znalazłam wykroju, tylko instrukcję, jak go zrobić. Więc zrobiłam i przekazuję Wam do dyspozycji gotowy szablon (na wszelki wypadek przypomnę – jest on tylko do użytku własnego). Możecie pobrać go tutaj:

rękawiczki wykrój PDF

Kroimy z elastycznych materiałów – ja wybrałam resztki polaru o gramaturze 200 gr/m oraz ściągacz z odzysku. Super sprawdzi się też grubsza dresówka. Moje, a raczej Buniowe rękawiczki, są zupełnie darmowe ;)

20171114_201451

Szycie:

1. Składamy ze sobą części A i B. Zszywamy, tak jak na zdjęciu (wzdłuż czerwonej linii). Kończymy w miejscu zaznaczonym nacinkiem na wykroju.

20171114_201631(0)

Jeśli szyjemy stębnówką, nacinamy kąt wewnętrzny. Przy ściegu overlockowym nie musimy tego robić.

20171114_202022

2. Składamy z częścią C, prawmi stronami do wewnątrz.

20171114_202115(1)

Zszywamy w dwóch etapach: wpierw od dołu do wysokości palca, potem od palca dookoła brzegu całej rękawiczki. Końce szwów zabezpieczamy przed pruciem (przy stębnówce ryglujemy, czyli przeszywamy przód-tył, przy szwie overlockowym wystarczy, że zwiążemy końce nitek w supełek).

20171114_202210 20171114_202219

3. Doszywamy ściągacz. Powinien być trochę krótszy niż wlot rękawiczki (przed przyszyciem warto sprawdzić, czy ręka docelowego użytkownika da się swobodnie włożyć). Zszywamy krótszy brzeg skrojonego ściągacza, składamy go na pół.

20171114_203009

Wkładamy ściągacz do środka rękawiczki (tak, by nieobrębione brzegi ściągacza i polaru były razem) i symetrycznie spinamy szpilkami.

20171114_204049(1) 20171114_204151

Zszywamy i odwracamy na prawą stronę.

20171114_204438 20171114_204530

Sprawie szyjemy drugą rękawiczkę. Możemy doszyć sznurek, by zapobiec zbyt szybkiemu zaginięciu :) Jeszcze tylko moja kurtka i jesteśmy gotowi na zimę :)

DSC_0812 DSC_0814

Jak widać rękawiczki trafiły w gusta głównego zainteresowanego – dostałam jasny feedback: „jest ok, Mama!” :)

DSC_0823

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Świąteczna szyciowa lista zakupowa – co kupić osobie szyjącej w prezencie?

Miałam kiedyś taki śmieszny okres w życiu, w którym pracowałam w jednej ze znanych sieciówek. Oprócz wyrytego w pamięci poziomu grubiaństwa naszych rodaków („córciu, ucz się, bo skończysz jak ta pani!”) oraz zwariowanych relacji, które trwają do dziś (Emi, piąteczka!), został mi obraz z dnia 2 listopada, gdy na wejściu do galerii powitały nas… dekoracje świąteczne! Dlatego na FB razem słuchaliśmy już „Last Christmas, aj giw ju maj hart!”, a ja obiecałam już kilka tygodni temu zrobić listę prezentów szyciowych. By nasi mężowie, partnerzy, rodzicie, przyjaciele, dzieci i inni pragnący nas obdarować, wiedzieli co nie będzie kurzącym się w kącie bublem. Także bierzcie i udostępniajcie, zupełnie przypadkiem zostawcie otwartą stronę na domowym komputerze i takie tam :)

white-wood-1971083_960_720

*** Jako że lista została przygotowana z myślą głównie o mężczyznach, dziś będzie krótko, zwięźle i na temat! :)

1. Gazety z wykrojami lub książki o szyciu - koszt ok. 50 zł. Dla każdej krawcowej można znaleźć coś miłego. Pewniaki, w które warto zainwestować to czasopismo Ottobre w wersji Kids lub Women oraz książki Janka Leśniaka.

2. Metki z własnym logo – koszt ok. 50 zł (może się różnić w zależności od firmy wykonującej zlecenie). Własne metki to skok „oczko” wyżej dla każdego szyjącego. Mała rzecz, a cieszy niezmiernie! :)

3. Akcesoria do szycia: stopki, nici owerlockowe, igły – bo tego nigdy nie za dużo. Taki prezent last minute, gdy dzień przed Wigilią stanie nam na drodze dobrze zaopatrzona pasmanteria. Mój faworyt: stopka do wszywania zamków krytych. Chyba sobie kupię w te Święta!

4. Mata samogojąca i nóż krążkowy - koszt od 20 do 100 zł. Szczególnie dla tych, szyjących akcesoria i zabawki. Ułatwia życie, pomaga  w krojeniu – jak dla mnie kolejny punkt wart przetestowania.

5. Dobre nożyczki - koszt od 50 do 100 zł. Osobiście używam Kai, które nie mają sobie równych. Idealnie leżą w ręku, po 2 latach nie wymagają jeszcze ostrzenia (o ile się o nie troszczy w odpowiedni sposób).

6. Manekin – koszt od 50 do 600 zł. Jeśli tylko masz miejsce, to warto! Począwszy od używanego egzemplarza, który można dorwać za grosze, skończywszy na manekinie regulowanym, który można dopasować do swoich wymiarów. Wygodniej już się nie da :)

7. Bon do sklepu z tkaninami – koszt: od 50 zł. Coś, co chciałaby dostać chyba każda szyjąca :) Odpowiednik karty podarunkowej, który można wykorzystać w dowolnej chwili. Prezent pewniak, ale pamiętaj, że warto zainwestować minimum 50-60 zł.

8. Overlock lub nowa maszyna - koszt: od 500 zł. Przedsięwzięcie, do którego można zaprosić innych członków rodziny. Bo nic nie cieszy bardziej jak na wymarzony ovelrock czy wyczekana renderka! Przed zakupem można się poradzić w grupie Park Maszyn.

9. Żelazko - koszt od 100 zł. Warto poszukać modelu z większą mocą i silnym strumieniem pary. Szczytem marzeń jest wersja z generatorem pary, jednak wtedy cena mocno rośnie w górę. Patrz punkt wyżej :)

10. Kurs lub warsztaty szycia - koszt od 100 zł, w zależności od zakresu i czasu trwania kursu. Wystarczy poszukać w internecie, kierując się zasadą: im więcej zagadnień tym lepiej. Przykładowo na warsztatach z szycia toreb bawełnianych nauczysz się szyć prosto, przy bluzie dojdzie już wstawianie zamka czy kaptura. Ja marzę o jakimś kursie z projektowania i konstrukcji – może coś możecie polecić? :)

Święta Świętami, ale pamiętajcie – środki zainwestowanie w szycie zwracają się zawsze! Niezapowiedziana impreza urodzinowa – łatwiej coś szybkiego uszyć, niż biegać po sklepach. Dzień Marchewki/Dyni/Jeża/Postaci z bajek – wystarczą stare ubrania do przerobienia i dobry pomysł. Nie mówiąc o wszystkich skróconych nogawkach, zszytych dziurach i uszytych prezentach. No i najważniejsze, mój mąż już to wie – szyjąca żona do szczęśliwa żona!

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Jak zrobić strój Batmana? Instrukcja DIY

Gdy zapytasz mojego syna, kim chciałby zostać, od kilku miesięcy pojawia się jedna odpowiedź: Batmanem! Nie wiem skąd, nie wiem jak, ale marzeń dziecięcych rujnować nie będę. Wręcz przeciwnie! Chociaż przez jakiś czas mój syn zostanie Batmanem, a ja będę się rozczulać nad jego radością z możliwości udawania latania :)

DSC_0361

Po pierwsze – koszulka

Jasne, można kupić gotową. Wszystko można kupić, ale wtedy odebrałabym sobie całą radość tworzenia! Wystarczy czarna koszulka plus kawałek żółtego filcu. Wykorzystałam jedną z miliona koszulek służbowych męża i wykrój Brindille & Twig, by stworzyć czarny basic z długim rękawem. Potem poszło z górki – wydrukowałam znak Batmana na zawykłej kartce papieru, wyciełam, odrysowałam na żóltym filcu.

23244226_1745011038867229_8231157731062222510_n

Po przypięciu szpilkami, przefastrygowałam ręcznie cały znak, dopiero potem zrobiłam to maszynowo. W miejscu szczytu główki rękawa wszywamy małe guziki.

DSC_0379

Po drugie – peleryna

Tu trzeba było trochę więcej logistyki. Jaki kształt, jak przymocować ją do dziecka, jak sprawić by miała skrzydła? W końcu postanowiłam, by zamiast prostokąta wykorzystać kształt wycinka koła. Albo inaczej klina. Lepiej będzie to widać na schemacie:

peleryna

Jak to zrobić? Po kolei:
- obrzucamy krawędzie owerlockiem lub zygzakiem,
- obie krawędzie boczne oraz dół podkładamy na 3 razy, tak by zakryć szew owerlocka,
- górną krawędź zakładamy na 3 cm, tworzymy tunel (przy wybranym kształcie, gdy zrobimy tak szerokie założenie materiału, brzeg będzie trochę „za krótki” – bez problemu możemy naddać trochę materiału po prawej stronie),
- w tunel wciągamy gumkę, długości równej odległości między guzikami, przyszytymi do bluzki (mierzymy na płasko, kontrolujemy na modelu). Przyszywamy końce, dodając małe pęteli do zapięcia na guzikach.

DSC_0383 DSC_0386

Na koniec dodajemy gumki na ręce – na krawędziach bocznych odmierzamy długość rękawa i przyszywamy do brzegu peleryny. Dzięki temu uzyskamy efekt latania, a o to nam przecież chodzi!

DSC_0397

Po trzecie – maska

Tu ułatwię Wam i sobie życie i wrzucę schemat do pobrania w PDF. Wystarczy wydrukować, wyciąć i odrysować ołówkiem na czarnym papierze. Dziurki możemy zrobić zwykłym dziurkaczem biurowym, dodajemy gumkę i voila! :)

maska Batmana – kliknij i podbierz PDF

Moje dziecko, widoczne na zdjęciach, jest rozmiaru 92-98 i na takie proporcje przygotowałam Batmanowe odzienie. On zyskał trochę radości i przebranie na Dzień postaci z bajek, a ja możliwość wypicia ciepłej kawy. Każdy wygrywa! :)

DSC_0334 DSC_0338 DSC_0333 DSC_0335 DSC_0343DSC_0351  DSC_0358DSC_0357

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!