Jak nie zniechęcić się do szycia? 4 rady dla początkujących

Szycie jest sztuką, której trzeba się nauczyć. Tak jak każdy rodzaj rzemiosła, wymaga cierpliwości, poświęcenia czasu i energii. Co jednak, gdy początki nie wyglądają tak jakbyśmy chcieli?

Na forach szyciowych pełno jest rozczarowanych dusz, które mimo chęci, upragnionych efektów nie widzą. Tak więc jeśli po pierwszych szyciowych próbach masz chęć spuścić maszynę przez okno (te słowa ledwo co wychodzą spod moich palców), weź głęboki oddech, zrób sobie herbatę i usiądź wygodnie. Oto kilka rzeczy, które warto zastosować, by oszczędzić sobie łez rozczarowania.

Po pierwsze: ZACZYNAJ OD DOBREJ JAKOŚCI

Nie wiem czemu, ale utarł się jakiś pogląd, że jak dopiero zaczynasz szyć, to nie warto inwestować w maszynę. No jasne, rozumiem że może po miesiącu okazać się że jednak to nie twoja bajka, ale dobrą maszynę sprzedasz bez problemu. Przyznam się Wam, że dopiero teraz, po kilku latach regularnego szycia, kupiłam sobie dobre…. szpilki :) Zawsze używałam jakichkolwiek, które wpadły mi w ręce w dyskoncie spożywczym lub pozostawionych u mnie przy okazji robienia komuś szyciowej przysługi. Tak więc zaszalałam i za całe 5,90 korzystam z uroków szpilkowania. Tak samo z igłami do maszyny, nićmi, kredą krawiecką (aktualnie używam mazaków znikających z tkaniny), nie mówiąc o nożycach.

Po drugie: TKANINA TKANINIE NIE RÓWNA

Są tkaniny prostsze i trudniejsze w szyciu. Gdy zaczynasz, dobrze przemyśl sprawę. Ponieważ nic nie rujnuje szyciowych marzeń tak, jak pieniądze wydane na nietrafione materiały. I tutaj nie jest już tak prosto, cena nie zawsze idzie w parze z jakością. Osobiście mogę polecić dwa sklepy: dresówka w Mamototo.pl, bawełna w Skorpionie. Jeszcze nie przejechałam się na jakości oferowanych tam tkanin (co ważne – produkowanych w Polsce), a wybór wzorów jest przeogromny. Szczególnie dresówki urzekły moje serce, jak nie zakochać się w takich pięknościach?

Po trzecie: FORMA – WYKRÓJ – SZABLON

Jak już mamy materiał, warto by go nie zmarnować :) Dlatego nie polecam bawić się we własne tworzenie form „na oko” oraz odrysowywania od gotowców. Dlaczego nie skopiować czegoś, co dobrze na nas leży? Ponieważ oryginał może a) zmienić formę w trakcie użytkowania (szczególnie zwróć uwagę na ubrania z materiałów elastycznych, które skręcają się wokół własnej osi), b) odrysowany szablon nigdy nie będzie dokładny w 100%, tu nam się coś przesunie, tu ucieknie i po ptakach. Wyjątkiem są sławne spodnie buggy, mniej lub bardziej lubiany krój, ale w wersji dziecięcej. Wiem, wiem, parę rzeczy odrysowałam w swoim szyciowym życiu, ale przy dostępności darmowych wykroi w sieci…. Dodatkowo pamiętaj, że każdy szablon, który trafia w Twoje ręce po raz pierwszy, warto przetestować na materiale o małej wartości (np. prześcieradła czy poszwy za 1zł). Nieraz okazuje się, że testowiec jest naprawdę miły oku, taka niespodzianka :)

Po czwarte: PRZYJMUJ KONSTRUKTYWNĄ KRYTYKĘ NA KLATĘ

Najłatwiej jest się uczyć, gdy ktoś wskaże Ci błąd i wyjaśni jak go naprawić. I tu niezawodne okazują się grupy zrzeszające szyjących, w internecie i mediach społecznościowych. Osobiście mogę polecić dwie: Warszawa Szyje oraz Szycie-Wykroje-DIY. Zawsze znajdzie się jakaś dobra dusza, która odpowie na Twoje pytania, doradzi, wyjaśni. Jednak wśród nich czają się mali złośliwcy, ale tych od razu widać na kilometr. Chociaż jeśli widzę sama, jak ktoś wstawia zdjęcie rzeczy uszytej byle jak, z podpisem „wiem że nieidealna, ale mi się podoba”, to wysyła sygnał podprogowy: nie jestem gotowa na poprawę błędów i taka jakość mnie satysfakcjonuje. Dlatego musisz odpowiedzieć sobie na pytanie: czy chcesz szyć szybko czy dobrze? Bo na początku zazwyczaj jedno wyklucza drugie. Dlatego gdy nie wiesz – szukaj odpowiedzi. Dochodź do precyzji, ale nie spiesząc się. A gdy coś Ci nie idzie, odłóż do jutra :)

I pamiętaj: najlepsi krawcy zaczynali od nauki prostych ściegów i wszywania guzików. Szycie ma być relaksem dla ciała i duszy, czystą przyjemnością tworzenia. Dlatego uzbrojona w anielskie pokłady cierpliwości, rób swoje i się nie zniechęcaj!

6 Komentarze

  1. Świetny wpis. Akurat zastanawiam się dość poważnie nad kupnem maszyny. Mobilizują mnie do tego ogromne ceny dziecięcych ubranek. Niestety nigdy nawet nie próbowałam szyć. Dlatego każda wiedza się przyda :)

    • dziecięce ubranka to sama przyjemność! :) A co do cen – zaraz pojawi się wpis o tym, ile można uszyć z pół metra materiału na dziecko wielkości 92cm. Także nie zastanawiaj się długo, to naprawdę czysta przyjemność :)

  2. Czy byłaby możliwość uzyskania kilku wskazówek odnośnie maszyny do szycia? O czym warto pamiętać, a czego się wystrzegać? Przede mną pierwszy zakup i chętnie bym się czymś zainspirowała.

    • To co mogę poradzić – maszyna na metalowych podzespołach (w niektórych są z plastiku, więc każda awaria właściwie oznacza koniec maszyny). Polecam grupę na FB „Park maszyn”, gdzie można uzyskać mnóstwo informacji, zarówno ogólnych, jak i o poszczególnych modelach.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.