Wiosenna spódnica z kieszeniami – jak zrobić własny wykrój?

Co to byl tydzień! :) Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że im więcej mam na głowie, tym więcej udaje mi się zrobić. Ale o dysponowaniu czasem napiszę Wam kiedy indziej, gdy sama już osiągnę jakiś wyższy pułap, podejrzewam że zejdzie się to z przyjściem wiosny. Bo ja już na tą wiosnę czekam tak strasznie niecierpliwie, tak jak nasz pies czeka, że mu coś pod stół spadnie. Albo jak ta moja biedna paprotka od teściowej smętnie wygląda wody. Albo listwy w salonie, co już rok próbują się same kupić i zamontować…..

Do rzeczy. Postanowiłam umilić sobie czekanie na wiosnę szyciem spódnicy, a może nawet dwóch. Na fali poczucia, że już tylko dziecięce rzeczy tworzę, powstał nawet własny pomysł. Spódnica w zamyśle jest bardziej dziewczęca/codzienna, ale na koniec powiem jak zmodyfikować wykrój, by stała się wersja wyjściową. Także papier i linijka w dłoń, jedziemy! :)

Dla uproszczenia spójrzcie najpierw na schemat i przyspieszoną wersję wydarzeń:

A teraz wersja pełna

Zanim przystąpimy do pracy zdejmujemy mierzymy obwód bioder i długość spódnicy.

1. Obwód bioder dzielimy na pół. Dodajemy trochę luzu (10 cm jest niezbędnym minimum, by swobodnie wsunąć ręce w kieszenie – dużo zależy od materiału, na końcu do tego wrócimy). Rysujemy prostokąt o takiej szerokości i wysokości równej długości spódnicy. Zakładamy oddzielnie doszyty pasek z gumką, więc uwzględniamy to podczas pomiaru, odejmując kilka cm (ten wymiar pokrywa się z szerokością użytej gumy).

2. Modelujemy linię dołu. Dzięki temu (i kieszeniom, o których za chwilę) nasza spódnica nabierze dziewczęcego ducha. Im większa amplituda zaokrąglenia, tym większe wycięcia na udach, więc bez szaleństw ;)

3. Tył mamy gotowy. Teraz powtarzamy poprzednie czynności albo kopiujemy powstałą część, z której wymodelujemy przód.

4. Na szablonie przodu rysujemy zarys kieszeni bocznych. I tutaj celowo nie podałam konkretnych wytycznych, bowiem wiele zależy od: naszego rozmiaru, upodobań (ja np. lubię bardziej „pionowe” kiesznie), materiału, itp. Dlatego uruchamiamy wyobraźnie i konfrontujemy to z rozmiarem naszej dłoni, bo głupio zrobić kieszeń, w którą nie zmieści się dłoń, powiem z doświadczenia….. :) Odcinamy według zaznaczonych linii.

5. Odcięte kieszenie układamy na papierze i dorysowujemy worek kieszeni. Na tyle duży, by nic się z niego nie wysypywało, jeśli zaplanujemy coś w tych kieszeniach nosić, i na tyle mały, by nie wysuwał się potem spod spódnicy. Potrzebujemy dwie części, które widzicie na schemacie.

Dwa słowa o modyfikacjach:

- jeśli marzy Ci się wersja bardziej elegancka, zrezygnuj z zaokrąglenia dołu i zarys kieszeni bocznych poprowadź linią prostą, a nie łukiem. Dodatkowo zamiast gumki w pasie, możesz zrobić pasek i wszyć zamek błyskawiczny,

- im więcej luzu dodasz w biodrach, tym więcej materiału zbierze się w pasie. Dlatego jeśli masz zamiar użyć grubszej tkaniny, nie przesadzaj z luzem, bo spódnica będzie po prostu niewygodna. Ale my szyjemy wersję wiosenną, więc:

- weź pod uwagę także rozciągliwość materiału, którą możesz sprawdzić „namacalnie”. Jeśli jest mało elastyczna, dodaj więcej luzu. Jeśli jest mocno elastyczna, masz trochę większy margines bezpieczeństwa przy późniejszym noszeniu,

- warto zrobić sobie wersję testową, zwłaszcza jak masz przepiękny materiał, który upatrzyłaś dawno, odczekał swoje nabierając mocy sprawczej i teraz jest już niedostępny :) Stare prześcieradło, poszwa, kawałek tkaniny w okropnym kolorze – i do dzieła. Dzięki temu unikniesz wpadki i wyłapiesz ewentualne poprawki.

Ta dam! Mamy wykrój :) Jutro tutorial szycia, bądźcie w kontakcie obserwując stronę FB

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.