Prezenty świąteczne DIY – Buniowe tipi, spełenienie moich marzeń z dzieciństwa

Bo kto z nas nie marzył o takiej kryjówce w dzieciństwie? Namioty budowane z poszew i kocy, uczepionych do mebli wszelkiej maści i rodzaju, mogłyby się schować przy takim egzemplarzu! Chociaż swój urok też miały :)

Szycie tipi nie jest tak trudne, jak by się wydawało. Podstawą jest oczywiście dobry plan. Tutoriali w sieci jest sporo, ale większość z nich to namioty na planie kwadratu. Osobiście wydają mi się trochę zbyt przysadziste na warunki domowe. Dlatego całym swym sercem polecam ten sposób, gdzie podstawa jest pięciokątem, dzięki czemu cała bryła nabiera lekkości i uroku. Dodatkowo tutorial jest tak czytelny, że nie warto robić już kolejnych :)

Dosyć gadania, zobaczcie co nasz Bunio znajdzie jutro pod choinką, a raczej obok :)

Rodzicu małego dziecka! Czy Ciebie też stresują Święta?

Ze Świętami jest trochę tak, że się czeka i czeka, a potem ma nadzieję, żę szybko miną. Jeśli jesteś rodzicem kilkulatka, oprócz zmartwień typowych dla każdego biesiadnika imprez świątecznych, dochodzi jeszcze jeden element – twoje dziecko.

Coś wyleje, coś stłucze. Rozpłacze się na widok cioć wydymających usta w niebezpiecznym pocałunku. Albo źle odezwie się do starszego stażem szanownego członka rodziny. Apogeum przychodzi gdy, w nadmiarze emocji i cukru buzującego we krwi, zaczyna popisowe krzyki/tańce/zabawy jedzeniem/przeszkadzanie dorosłym – niepotrzebne można skreślić. I cała etykieta poszła w las, a Mikołaj już zmierza ku choince z rózgą pod pachą.

Dzieci dziećmi, i tak prezenty trafią w ich rozemocjonowane ręce, wymazując przykre wspomnienie siedzenia przy stole na baczność. Ale i tak najwięcej zbiorą rodzice. Spojrzeń. Westchnień. Komentarzy, że dziecko nie wychowane. Jakoś w obcym miejscu nie boli, ale przy Wigilijnym stole już tak miło nie jest.

Dlatego ty, ciocio, wujku, dziadku, babcio, kuzynko i kuzynie stryjenki ciotecznej ze siostry ojca – ogarnij się. W sensie dosłownym. Spójrzmy, co ma do powiedzenia nauka:

Przyjrzyjmy się teraz emocjom przeżywanym przez nasze dzieci. Dziecięce emocje również pojawiają się bez kontroli dziecka w reakcji na sytuacje i bodźce, których ono doświadcza. Świat emocji dziecka charakteryzuje się spontanicznością, ekspresją, spotęgowaną siłą wyrażania. W tym świecie (przynajmniej na początku) nie ma analizy i refleksji nad tym, co wypada, a co nie. Radość to radość, złość to złość. Przypomnij sobie jak wygląda dziecko kiedy się „wygłupia”. Jak wygląda kiedy się złości? Dziecko przeżywa emocje całym sobą.

Dlatego zrozum, bierny obserwatorze sytuacji podbramkowych, że dziecko kilkuletnie nie opanuje swoich emocji. Wielu dorosłych ma z tym problem, więc czego wymagasz od trzylatka? Jego mózg, poddany zbyt dużej ilości bodźców, nie jest w stanie przefiltrować emocji przez filtry społecznie akceptowalnych zachowań.

Dzieci na różne sposoby okazują swoje emocje. Im silniej je demonstrują, tym bardziej potrzebują pomocy rodzica.

Dlatego ty, obserwatorze, daj rodzicom szansę na ogarnięcie sytuacji. Nie wchodź z dobrą radą, kometarzem, czy – jak często się zdarza – przekupstwem: „no masz już to ciasteczko i nie płacz!”. Uczmy dzieci, swoje i nie swoje, że emocje są naturalną częścią ich istoty, nie są złe lub dobre, po prostu są. Jasne, nauka panowania nad nimi też jest potrzebna, ale dostosujmy wymagania do wieku.

Drogi rodzicu, do Ciebie też apeluję – o rozwagę. Plama z barszczu zniknie, bałagan zniknie, Twoje zmęczenie zniknie. Wspomnienia zostaną. Dbaj o nie dla Siebie i swoich dzieci. Nie zniechęcaj się, za kilka lat będziesz wspominać z rozrzewnieniem wszystko to, co teraz wydaje się problemem.

Cytaty pochodzą z tego artykułu.

Pamiętajmy o jednym: odrobina empatii może zdziałać cuda. Cuda Świąteczne! Dlatego życzę Wam, drodzy goście odwiedzający nasze skromne progi, by Święta były dla Was czasem zrozumienia drugiego człowieka. I aby istota tych dni nie przepadła między karpiem a barszczem. Jezus to nie tylko małe dzieciątko w żłóbku. Życzę Wam prawdziwego Boga w sercach, abyście czuli Jego obecność każdego dnia!

Prezenty świąteczne DIY – poduszka chmura dla księżniczki baletnicy :)

A nawet dwóch księżniczek baletnic :) Przy okazji Świąt miałam okazję obszyć nie tylko jednego chłopca, ale również dwie dziewczynki. Tak powstały poduszki chmurki, stworzone do tulenia. Każda dostała personalizację – na dresówce, usztywnionej flizeliną, wystarczy odrysować kształt literki, wyciąć i przyszyć ręcznie. Do takich celów dobrze nadaje się kordonek i ścieg dziergany.

Dodatkowo mama księżniczek będzie zaopatrzona w torbę, żeby było w czym korony i baletki nosić :) Jak uszyć taką torbę w wersji z podszewką? Zajrzyj tutaj – nie ma przyjemniejszej rzeczy do zrobienia!

Także odpalamy maszyny i działamy! :)

Mini szycie cz. VII – ostatnia. Nerka (siostro!) DIY – tutorial + wykrój do pobrania PDF

I tak, wraz z rychłym końcem roku, o czym przypomina tylko i wyłącznie koniec stron w terminarzu służbowym, kończymy cykl Mini szycia. Powstał lis, powstał królik oraz śliniak. Ale żeby nie było zbyt dziecięco, mogliście pobrać wykrój na rękawice kuchenne, ozdoby świąteczne oraz dowiedzieć się, jak uszyć dwuwarstwową torbę na zakupy. Mój cel został osiągnięty – coraz mniej materiałów wylewa się z szuflad i półek :)

Tak więc oddaję w Wasze zapracowane ręce ostatni wykrój z cyklu Mini szycia (może w kolejnym roku pojawią się kolejne, kto wie?). Dziś będzie nerka. Ale taka do zapięcia w pasie, co by można było wyjść z psem czy wózkiem, bez obawy powrotu lżejszym o telefon/klucze/portfel. Nie jest to pierwsza moja nerka (oprócz tych dwóch już posiadanych anatomicznie), jednak we wszystkich coś mi nie pasowało. A to wszycie paska, a to za duża, to nie ten kształt. Po trzech próbach doszłam do wersji ostatecznej. Bierzcie i szyjcie, jak znalazł na Święta będzie! :)

Krojenie i zużycie materiału

Materiału nie potrzeba nam zbyt dużo. Wystarczy nam kawałek 40×30 cm. Miksowanie materiałów wskazane – ważne, by nie były to zbyt cienkie tkaniany. Warto wybrać (szczególnie, jeśli zdecydujemy się tylko na jedną warstwę) coś sztywnego, ewentualnie można poratować się flizeliną. Sprawdza się w noszeniu, sprawdziłam. Dodatkowo przyda się metr taśmy nośnej i klamra – oba o szerokości 4 cm.

Kroimy według zamieszczonego wykroju, dodając zapas na szwy:

nerka I    nerka II

Szycie

Niestety bez zdjęć (obiecuję nadrobić przy następnym egzemplarzu), postaram się wytłumaczyć jak najprościej podejść do sprawy. Na początku odpowiadamy sobie na pytanie, czy chcemy jedną warstwę czy dwie (zewnętrzna + podszewka) – w obu przypadkach trzymamy się kolejności następującej:

  1. Zszywamy ze sobą górę i tył.
  2. Zszywamy zaszewki przodu, rozprasowujemy. Doszywamy do części tylnej, zostawiając miejsce wszycia paska.
  3. Wszywamy zamek (jest to najtrudniejsza część, więc jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem, nie poddawaj się. Jeśli nie czujesz się pewnie – najpierw przyfastryguj ręcznie zamek, a dopiero potem popraw maszyną).
  4. Wszywamy pasek, dobrze zabezpieczając szwy. Odwracamy, rozprasowujemy.
  5. Jeśli chcemy – doszywamy podszewkę. Zszywamy podobnie jak w pierwszej warstwie (punkt 1 i 2), ale zostawiamy otwór w szwie łączącym przód z tyłem.
  6. Składamy obie warstwy prawymi stronami do siebie. Został nam szew wzdłuż linii zamka. Musimy pamiętać, żeby podszewka nie „wkręcała się” w suwak – nie wszywamy jej głębiej niż pierwszą warstwę (ja robię to wręcz w drugą stornę – wszywam 2-3 mm dalej od ząbków zamka). Zszywamy, odwracamy na prawą stronę. Zaszywamy otwór.
  7. Cieszymy się efektem końcowym. Pakujemy komuś bliskiemu sercu i układamy pod choinką.

Mini szycie cz. VI. Ozdoby świąteczne na choinkę i nie tylko DIY – tutorial + wykrój do pobrania PDF

Dobra, ubrałam choinkę już w weekend. Trochę za wcześnie? Ale stoi póki co w pokoju szyciowym, a nie w salonie, więc czuję się usprawiedliwiona. Dobra, właśnie przestawiłam ją w miejsce docelowe. A to wszystko przez pierogi z kapustą i grzybami, co mi teściowa kochana zrobiła. Więc lepiej bierzmy się za szycie. Szybciutko łapiemy worek ze ścinkami i tworzymy, podśpiewując Last Christmas :)

Krojenie i zużycie materiału

Wykrój do pobrania znajduje się poniżej. Pobieramy, drukujemy, według potrzeb zmieniamy skalę (ustawiając drukowanie np. na 150%). Potrzebne będą nam naprawdę nieduże kawałki materiałów, w dowolnej kolorystyce.

ozdoby świąteczne PDF

Szycie

Kierujemy się następującą drogą:

1. Skrojone części układamy prawymi stronami do siebie. Aby uniknąć rozczarowania i zniechęcenia, możemy odrysować kontur cienkim mazakiem/kredą krawiecką. Dzięki temu łatwiej będzie nam prosto szyć :) Ustawiamy w miarę gęsty ścieg, zszywamy, zostawiamy kilku centymetrowy otwór na wywinięcie.

2. Najważniejszą kwestią będzie nacięcie zapasów na szwy, szczególnie jeśli szyjemy z nierozciągliwych tkanin. Wszystkie rogi wewnętrzne i zewnętrzne oraz łuki nacinamy poprzecznie do linii szwu, zostawiając sobie milimetr dozy bezpieczeństwa.

3. Wywracamy, rozprasowujemy, wypełniamy. Możemy użyć kulki silikonowej, resztek owaty czy miękkich materiałów. Pełny recykling :) (zazwyczaj mam gdzieś w zanadrzu torbę, do której zbieram resztki np. polaru, ociepliny, dzianin, dresówek – bezkarnie wykorzystuję je w takich momentach). Zszywamy ręcznie otwór, używając ściegu krytego (jeśli macie wątpliwości, co to jest ścieg kryty, odsyłam Was tutaj)

4. Dodajemy zawieszkę – kordonek, mulina, cienka tasiemka, czy co mamy pod ręką.

Moje ozdoby pojadą niedługo na drugi koniec Polski. W sumie, patrząc na efekty, mogą posłużyć jako dekoracje całoroczne w niejednym pokoju dziecięcym, co nie? :)

Dodatkowo w ostatnich dniach spod mojej igły wyszedł Stefan i jego koleżanka. On zadomowił się już u nas, ona niedługo trafi w dziewczęce ręce :)