Wyprawka przedszkolna DIY, cz. I – piżama

Eh, lipiec przemknął niepostrzeżenie. Podobnie będzie z sierpniem, a po nim nastanie dzień próby. Gdy okaże się, gdzie cała moja odwaga i opanowanie znajdzie się, gdy Bunio zostanie za drzwiami przedszkola. I pójdzie mój mały w tłum, bez mojego czujnego oka pilnującego, czy mu ktoś przypadkiem przykrości nie chce zrobić. Albo czy on, wiedziony instyktem zbuntowanego dwulatka, nie będzie chciał bronić swojego kawałka podłogi w sposób fizyczny. Tak, wiem, wszyscy to przeżywają. Ja nie wiem jak to zrobić.

W geście oswajania się (no i oswajania Bunia), przygotowujemy wyprawkę przedszkolną już teraz. Na pierwszy ogień idzie piżamka, chociaż nie wierzę, że w naszym przypadku będzie miała zastosowanie praktyczne :)

DSCF0459 DSCF0461

Spodnie uszyłam w najprostszy możliwy sposób, który pokazywałam kiedyś tutaj (jest to jeden z pierwszych wpisów na blogu!). Na dodatek są z odzysku – życie straciła dla nich tysięczna czarna koszulka pracowa M. Skróciłam tylko trochę długość kroku, by były mniej „wiszące”. W pasie cienka gumka, wszysta w spoób haniebny, ale tak to jest jak się kombinuje za mocno, więc Wam nawet nie pokazuję z bliska ;)

DSCF0449 DSCF0442 DSCF0439

Bluzka powstała identycznie jak w przepisie na body, z pomocą wykroju Papavero - dostajemy piękny gotowy do wydrukowania, darmowy szablon. Tylko brać i szyć. Postanowiłam zostawić „podkręcony” dół, który obrzuciłam ściegiem owerlokowym. Podkrój szyi i rękawy wykończyłam w ulubiony sposób, a z boku znalazł się wóz strażacki, najukochańszy pojazd Bunia :)

DSCF0436 DSCF0430 DSCF0425

Tak więc mamy i nie tylko mamy, pogrążone w smutku kończących się wakacji i wizji oddania naszych skarbów pod obce skrzydła, siadajcie do maszyn i twórzcie. Można co któryś szew uronić łzę, jest to (przynajmniej dla mnie) jak najbardziej zrozumiałe.

DSCF0452

Śledźcie nasze poczynania, albowiem niedługo kolejne części wyprawki przedszkolnej! :)

3 Komentarze

  1. Kto pogrążony w smutku, ten pogrążony w smutku, ja skaczę z radości podwójnie. Raz, że wreszcie dziecko idzie do przedszkola (rok temu się nie dostało), dwa że czterolatki w tym przedszkolu nie leżakują, więc młoda nie będzie biegać do drugiej w nocy z okazji spania w dzień. No i uszycie piżamy odpadło, choć w tym roku i tam już dwie jej uszyłam do normalnego domowego użytku i bardzo sobie chwalę (dla odmiany wzięłam gumki ze starych zniszczonych leginsów). :)

    Co jeszcze proponujesz z wyprawki przedszkolnej? Może jakieś pomysły na fartuszek do malowania farbami? U nas nie ma wymogu, ale czuję, że się przyda.

    • mam nadzieję, że radość niedługo się pojawi, chyba deszczowa pogoda nastraja w taki sposób :) co do fartuszków do malowania – widziałam kiedyś fajny pomysł na etiblog.com.pl, popatrz w projektach dziecięcych :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.