Wielki come back

Ha, nie było mnie i nie było… Ale to nie tak, że się obijałam ;) cały czas dzieje się tak dużo, że nie mam czasu na wiele, ale maszyna się nie kurzy. O nie, doszłam do wniosku, że dla mojego własnego zdrowia psychicznego muszę szyć, bo bez szycia obejść się nie mogę.

Dziś będzie na szybko, projekt jeszcze z wakacji, gdy było ciepło, słonecznie i ludzie mieli trochę więcej siły do życia :) Potrzeba matką wynalazku, a jako młoda matka okazało się, że potrzeba torby do wózka. Ta dam! Trzy dni myślenia, wieczór roboty i jest:

DSC_0298

Dwie duże kieszenie z przodu, dwie po bokach na butelki, w środku dodatkowe kieszonki na klucze i telefony, a do tego duża pojemność. Pełnia szczęścia :)