Ostatni wpis na blogu i co dalej z Szyj i daj szyć innym?

Nadszedł czas, by się pożegnać. Przez prawie trzy lata miałam przyjemność Was bawić, dostarczać (mam nadzieję, że ciekawych) pomysłów i inspirować kolejnymi projektami szyciowymi. Nie zliczę miłych komentarzy i wiadomości. Zdjęć na grupach szyciowych, opartych o moje wykroje. Lekcji pokory wobec maszyny i godzin spędzonych na rozwiązywaniu problemów konstrukcyjnych. Zarwanych nocy i zbyt wczesnych poranków z apartem w dłoni, bo przecież najlepsze światło.

DSC_0499

I jeśli już zakręciała się Wam łza wzruszenia, a nutka tęsknoty i żalu wdarła się do Waszego serca, odrzućcie smutek i przerwijcie poszukiwania chusteczek. Za każdym końcem stoi początek.

Z wielką radością i dumą, mogę zaprosić Was na nową stronę Szyj i daj szyć innym. Choć zmiana z pozoru niewielka, dla mnie jest to nowy etap – otwierają sie kolejne możliwości, a moja ekscytacja sięga zenitu. Strona jest jeszcze w budowie, brakuje niektórych zdjęć, a kilka wpisów chcę poprawić. Przede wszystkim jakość! :)

Tak więc uroczyście obiecuję nadal szyć i pomagać szyć innym. W nowym miejscu, w ulepszonej formie. Ze świeżymi pomysłami i coraz większymi umiejętnościami. A Wam dziękuję za zaangażowanie i wszystkie budujące słowa, spływające w momentach spadającej motywacji. Piątka! Widzimy się na szyjidajszycinnym.pl :)

Wieczorne party, czyli jak uszyć piżamę z flaneli – część 1

Flanela jest miękką i lekką tkaniną bawełnianą, o dobrych właściwościach termoizolacyjnych. Tak przynajmniej twierdzi Wikipedia, a potwierdza to mój syn. Żaden polarowy kombinezon nie jest w stanie przeżyć w stanie używalności więcej niż jedną noc, za to flanela jest boska! Dlatego, gdy dostałam możliwość przetestowania flaneli ze sklepu Affari, a Bunio zachwycił się misiowym wzorem, wiedziałam – będziemy uczyć się szyć flanelowe piżamy!

DSC_0026 — kopia

Skąd wziąć wykrój? Jeśli czegoś nie ma, musimy stworzyć to sami :) Dobra wiadomość jest taka, że nie jest to wcale trudne – dokładnie opiszę wszystkie kroki. Jeśli nie jesteś pewna/pewny, zrób próbę na testowym materiale (polecm pościel z SH), tak by móc skorygować ewentualne niedociągnięcia.

Przede wszystkim potrzebujemy wykroju bazowego. Użyłam szablonu na podstawowy t-shirt dziecięcy, który znajdziecie tutaj. Jest darmowy i sprawdzony – jedyne o czym musisz pamiętać, to wybór odpowiedniego rozmiaru – wykrój jest dedykowany dzianinie, więc używając go przy flaneli, musimy uważać, by nie otrzymać za małego rozmiaru gotowej piżamki.

*** Jeśli tak jak używasz flaneli ze wzorem, zwróć uwagę, by na wszystkich skrojonych częściach wzór był w tym samym kierunku.

Krojenie

Przód przedłużamy, o 1,5-2 cm (plus zapas na szew). Żeby zapiąć koszulę lub bluzkę na guziki, przody muszą na siebie nachodzić. Możemy też lekko zmniejszyć podkrój szyi, tak jak na zdjęciu:

DSC_7

** Dla wygody śpiącego dziecięcia zrezygnowałam ze szwów bocznych – linie te są proste, zgadza się kierunek nitki w obu częściach, więc skroiłam je razem.

Dodatkowo kroimy następujące części:
- rękawy (zawarte w wykroju),
- obłożenie przodu i tyłu (zaznaczone na zdjęciu poniżej),
- kołnierzyk.

DSC_8

To właśnie konstrukcja kołnierzyka wydawała mi się najtrudniejsza, ale okazało się być to naprawdę proste. Korzystałam z lekcji konstrukcji dostępnej na Papavero. Kołnierzyk kroimy dwa razy, z podwójnie złożonego materiału.

*** Miałam nie lada problem z ustaleniem, czy kołnierzyk i obłożenia powinny być usztywnione czy nie. W pierwszej wersji dodałam flizelinę, jednak szybko wymieniłam podklejone części i stanęło na braku usztywnienia.

Szycie:

1. Zszywamy ze sobą szwy ramion (oraz szwy boczne, jeśli części były skrojone oddzielnie).

DSC_0013

2. Rękawy. Zszywamy ze sobą boki rękawa.

DSC_0016

Główkę rękawa wkładamy do podkroju pachy (prawymi stronami do siebie). Gotowy wykrój nie miał żadnych nacinków i oznaczeń, warto więc zaznaczyć przy krojeniu środek główki rękawa, który spinamy ze szwem ramion. Fastrygujemy lub spinamy szpilkami.

DSC_0020

Wszywamy rękaw do bluzki.

3. Przygotowujemy obszycie. Łączymy ze sobą przody i tył, tak by otrzymać jedną część:

DSC_0021

*** Moje obszycia powinny być szersze na wysokości ramion, co zaznaczyłam na zdjęciu w akapicie o krojeniu.

Składamy z bluzką, prawa strona bluzki do odpowiadającej jej prawej strony obszycia. Zszywamy tylko przody:

DSC_0024

4. Przygotowujemy kołnierzyk. Obie części składamy prawymi stronami do siebie.

DSC_0027

Zszywamy ze sobą boki oraz dół (wszystkie brzegi, oprócz tego wygiętego w łuk). Ścinamy nadmiar materiału na narożnikach, 2 mm od linii szwu:

DSC_0031

Odwracamy, wypychamy ładnie narożniki (jest to bardzo ważne!), rozprasowujemy. Stębnujemy kołnierzyk (lepiej jest to zrobić w tym momencie, ja się zagapiłam i musiałam nadrabiać później).

5. Wszywamy kołnierzyk do bluzki. Środek kołnierzyka łączymy ze środkiem tyłu. Symetrycznie przypinamy do całego podkroju szyi, wsuwając go między bluzkę i obszycie. Sprawdzamy, czy z przodu kołnierzyk z obu stron kończy się na tej samej wysokości względem przodów:

DSC_0038

Zszywamy, od linii szwu jednego przodu, do linii szwu drugiego przodu (wzdłuż czarnych kropek). W narożnikach ścinamy zapas materiału, w odległości 2 mm od linii szwu (czerwone znaczki):

DSC_0036

Odwracamy, rozprasowujemy, sprawdzamy, jak się układa:

DSC_0044DSC_0042

6. Wykańczamy całość. Zaczynamy od obszycia przodów na dole, przyszywamy w odległości 2 cm od dołu (na taką szerokość będziemy podkładać dół; jeśli bluzka będzie za krótka lub za długa, dopasuj tą wartość do swoich potrzeb): DSC_0047

Ścinamy nadmiar materiału w narożniku, odwracamy na prawą stronę. Rozprasowujemy. Od razu zaprasowujemy żelazkiem podłożenie dołu na szerokośc 2 cm oraz podłożenie rękawów (sprawdzamy potrzebny nam wymiar). Na tym etapie zaznaczamy rozmieszczenie dziurek na guziki i podklejamy te miejsca niedużymi kawałkami flizeliny.

DSC_0048

Stębnujemy całość: dół, przód, podkrój szyi oraz drugi przód. Wykańczamy rękawy, stębnując zaprasowane podłożenie (sprawdź, czy podłożenie rękawa nie jest za duże i dobrze się układa, jeśli nie – zetnij zapas materiału). Robimy dziurki na guziki. Doszywamy guziki. Jeśli jesteś początkująca/cy, guziki możesz zastąpić napami.

DSC_0007 DSC_0012 DSC_00091

Najtrudniejsza część za nami – mamy górę piżamki! W następnym wpisie przejdziemy do spodni i będziemy mogli podziwiać gotową całość :)

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

„Szycie” i sukienka w pepitkę – czy warto kupować szyciowe tytuły?

Rynek wydawnictw szyciowych jest tak naprawdę dość wąski. Przez ostatnie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat króluje głównie jeden tytuł, który się lubi lub nie. Dlatego duże zainteresowanie szyciowej braci wzbudzają nowe wydawnictwa. Wśród nich pojawiło się „Szycie”, które kilka miesięcy temu wpadło w moje ciekawskie ręce.

1

Pierwsze wrażenie: zachwyt totalny! Przezwyczajona do modeli przeznaczonych głównie do pań w średnim wieku, z zaznaczeniem typowo niemieckiej budowy ciała, nie mogłam w to uwierzyć. Z pewną dozą niepewności skopiowałam pierwszy wykrój, którym była dość prosta sukienka. Poszło łatwo i przyjemnie. Wykorzystałam materiał kupiony na Allegro za całe 6 zł za metr! Od siebie dodałam z tyłu zapięcie na małą perełkę i guziczek.

5 34

Co można powiedzieć o gazecie „Szycie”? Przede wszystkim – ciekawe modele w okrojonej rozmiarówce: 38, 42 i 46. Osoby noszące mniejsze rozmiary mogą poczuć się rozczarowane. Do tego opisy, które nie zachęcają osób początkujących. Jednak warto przebrnąć przez zawiłe zdania, by otrzymać dobrze skrojone rzeczy. Szablony są dobrze oznaczone, jeśli kiedykolwiek miałaś styczność z kopiowaniem wykroi z gazetowych arkuszy, nie będziesz mieć problemu. Mi osobiście najbardziej pasuje duża różnorodność, w tym jednym egzemplarzu znalazłam kilka przydatnych sukienek, kombinezon letni, spodnie rurki, płaszcz (który po skróceniu będzie żakietem idealnym) oraz trencz – mój szczyt marzeń szyciowych. Wszystko za około 15 zł.

2

W dobie odrysowywania od siebie bluzek bawełnianych, szycie z fachowymi gazetami to świetna lekcja podstaw krawiectwa. Mimo że odrysowanie szablonu, dopasowanie obwodów do swojej sylwetki i szycie ubrań składających się z kilkunastu części może wydawać się męczące – warto pójść w stronę jakości. Satysfakcja gwarantowana! :)

Święta w rytmie slow

Jeśli oczekujesz znaleźć planer świątecznych porządków albo listę świątecznych dań must have – rozczarujesz się. Ponieważ nasze Święta z roku na rok są coraz bardziej slow. Czy da się wypisać z grudniowego pędu? Znaleźć czas na wszystko? A podczas kolacji wigilijnej nie myśleć o tym, kiedy będę już mogła paść na twarz, by następnego dnia powtórzyć ten sam schemat akcji?

christmas-2595539_960_720

Nie wiem jak Ty, ale gdy myślę o Świętach, widzę wolny poranek i nasą rodzinę, nieśpiesznie jedzącą śniadanie. My popijamy kawę, przytuleni na kanapie, Bunio bawi się nowymi zabawkami. No dobra, trochę się rozmarzyłam, miejsce na kanapie ma tylko jedno z nas, drugie bawi się na podłodze najnowszym Transformersem. Ale z tego obrazka bije jedno – mamy czas.

Czas, który jest obecnie największą wartością darowaną drugiemu człowiekowi. Pamiętam, gdy podczas testów psychologicznych w Ośrodku mieliśmy do dokończenia kilka zdań, w tym: denerwuje mnie….. i bez namysłu wpisłam: gdy ktoś marnuje mój czas. Ten, w którym mogłabym bawić się z synem lub pić gorącą herbatę, oglądając film z mężem. Dlatego też, gnana codzienną potrzebą wyrobienia się ze wszystkimi obowiązkami, o przygotowaniach świątecznych myślę w kategoriach czasu. Czy warto poświęcać go na zrobienie dań, które zostaną tylko przypadkowo skubnięte widelcem? Albo ganiać za prezentami, kupowanymi na zasadzie: „bo trzeba”? Nie mówiąć o lataniu z mopem za każdym odciskiem psiej łapy. Dziękuję, już to przerabiałam.

Zwolnij. Porządki rozłóż na kilka dni i kilka osób. Jedzenie przekalkuj na rzeczywiste możliwości żerne swych gości. Okna zasłoń, dywany odkurz, obrus uprasuj. Ubierz choinkę. W Wigilijny poranek zjedz śniadanie w łóżku, rozmawiając o miłych rzeczach, bez spoglądania na zegarek. Włącz kolędy, nie myśląc o skrępowaniu sąsiadów słyszących Twoje możliwości wokalne. Stań przed lustrem i uśmiechnij się do siebie. Popatrz w oczy swoich bliskich i pomyśl, ile szcześcia w nich widzisz.

Niech te Święta będą w rytmie slow. W imię radowania się Bożą miłością, której tylko nikłą cząstkę możemy zobaczyć w innych. Z myślą o tych wszystkich szczęściach, tych małych i dużych, o które potknęły się Twoje nogi w ostatnim roku.

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Wełniany kardigan z wykroju podstawowego, czyli jak nie zmarznąć w środku zimy

Pierwszy śnieg od razu budzi we mnie potrzebę szukania ciepłych ubrań, ciepłych aż do granic możliwości. Jako pierwszy zmarźlak ściany wschodniej postanowiłam uszyć sobie kardigan, w którym zimowe mrozy nie będą już takie straszne.

DSC_0390

W ręce (a raczej na ekran) wpadła mi włoska wełna parzona, którą możecie znaleźć tutaj. Wykrój wymyśliłam sama, mając w pamięci jeden z popularnych jakiś czas temu wykroi z Burdy. Korzystałam z jednego z moich ulubionych szablonów. Zmieniłam tylko przód, „ścinając” górną część i zaokrąglając dolną.

Pierwszy raz szyłam tego typu materiał. Czasem warto sięgnąć po coś innego niż dresówka, która wybacza wiele błędów technicznych :) Już teraz wiem, co mogłam od początku zrobić lepiej. Szycie samym overlockiem nie było dobrym pomysłem – może i zlikwidujemy wszędobylskie paprochy, ale szew nie był wystarczająco wytrzymały, więc wszystkie szwy musiałam poprawić stębnówką.

4a

Całość wykończyłam szeroką plisą. Strasznie jednak przeszkadzał mi widoczny ścieg overlocka, więc zakryłam go centymerową plisą z resztek szarego jesreyu. Warto pamiętać, że wełna w składzie rządzi się swoimi prawami – nie wiem czy uda mi się przywyknąć do charakterycznego „drapania”. Jednak efekt końcowy tak mi się podoba, że może się przekonam? :)

Teraz już tylko nowy płaszczyk i jestem gotowa na zimę!

1 — kopia28

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!